-Trzeba spróbować coś zmienić. Uzyskanie stanu praworządności w Polsce to wspólny cel wszystkich gałęzi władzy. Sędziowie nie będą się uchylać od tej odpowiedzialności, ale oczekują poszanowania swojego wyboru przez pozostałe władze – mówi dla Rzeczpospolita sędzia Dorota Zabłudowska.
-Gdyby Sejm tu i teraz podjął taką uchwałę (deklarującą uszanowanie wyboru sędziów do KRS) zademonstrowałby swoją determinację do przywrócenia stanu zgodnego z Konstytucją, a sędziowie uniknęliby zarzutu udziału w upolitycznionej procedurze. To jest prawdziwy test z praworządności – podkreśla.
-Krajowa Rada Sądownictwa to jedyny konstytucyjny organ, który stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Dlatego mamy pełne prawo do dokonania wyboru sędziowskich przedstawicieli do KRS, podobnie jak czynią to Prezydent, posłowie i senatorowie w odniesieniu do swoich przedstawicieli – zaznacza sędzia Zabłudowska.