Rozmowa Krystiana Markiewicza z portalem Onet

My, sędziowie, nie jesteśmy ani ministra Żurka, ani Ziobry, ani prezydenta Nawrockiego. My jesteśmy sędziami Rzeczypospolitej Polskiej.
Sądownictwo to jedyna władza, która nie zmienia się co 4 lata. Chyba że powiemy: „nie chcemy niezależnych sądów, chcemy, żeby politycy sobie będą wybierali swoich szarlatanów.”

– z rozmowy sędziego Krystiana Markiewicza z portalem Onet:

Już minister Bodnar wstrzymał konkursy na stanowiska sędziów. Dopóki nie będzie zgodnej z konstytucją Krajowej Rady Sądownictwa, prezydent Nawrocki nie będzie miał kogo powoływać na stanowiska. W efekcie w Polsce będzie coraz mniej sędziów.

Dwa projekty trafią lada moment na posiedzenie Rady Ministrów [porządkujący powołania neosędziow i przywracający sędziom prawo współdecydowania o składzie KRS]. One pozwalają wyjść z tego kryzysu konstytucyjnego.

Chciałbym, żeby prezydent zastanowił się nad tymi przepisami i je podpisał, bo są kompromisowe i mogą doprowadzić do tego, żeby ludzie nie czekali 10 czy 12 lat na orzeczenie.

Obowiązkiem sędziego jest współdziałanie z władzami (..), ale pod warunkiem, że ta współpraca będzie się mieściła w ramach konstytucji. Bez wskazywania: to są moi sędziowie, a to są inni.

Sędziowie, którzy podpisywali listy sprzeciwiające się istnieniu Izby Dyscyplinarnej [niepowołania z tego powodu przez Karola Nawrockiego] nie uderzali w porządek konstytucyjny, tylko go chronili. Przecież głosami posłów PiS i podpisem prezydenta Dudy, Izba Dyscyplinarna została zlikwidowana w lipcu 2022 r. Więc przeciwko czemu protestuje pan prezydent?

Jeżeli nie chcemy anarchii, tylko silnego państwa, szczególnie kiedy za wschodnią granicą jest pełnoskalowa wojna, to apeluję do prezydenta Nawrockiego o odpowiedzialność. Słabe sądy to słabe państwo. Nikt z nas nie chce teraz słabego państwa.

Gdyby była taka możliwość, chciałbym spotkać się z prezydentem i powiedzieć o tym silnym państwie i o tym, że nie stać nas na to, by sądownictwo leżało odłogiem. Powiedziałbym o kompromisach, jakie proponujemy.

Trzeba też działać pozaustawowo i doprowadzić do tego, by postępowania trwały krócej, by działała elektronizacja postępowań. Jeśli mamy aplikację mObywatel i e-recepty, to powinniśmy oczekiwać także e-sądów. (..) Każda kwota, która jest wydana na elektronizację postępowań, zwróci się co najmniej dziesięciokrotnie.

youtube.com/watch?si=Q1pfmI63NRvT0yKM&v=LSGRx-vbqMc&feature=youtu.be

Udostępnij: