Co wynika z opinii Zespołu Cywilnego IUSTITII, dotyczącej projektu zmian do Kodeksu postępowania cywilnego? Że nieco nie przystaje on do aktualnych realiów

Co wynika z opinii Zespołu Cywilnego IUSTITII, dotyczącej projektu zmian do Kodeksu postępowania cywilnego? Że nieco nie przystaje on do aktualnych realiów.

W sądach występuje potężna ilość wakatów, spowodowana wieloletnim kryzysem ustrojowym. Jego następstwem jest wstrzymanie ogłaszania o wolnych stanowiskach sędziowskich. Krajowa Rada Sądownictwa nie wyraża zgody na dalsze orzekanie sędziów po ukończeniu 65 roku życia. Liczba aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury jest zbyt mała.

Aktualna sytuacja polityczna nie wróży możliwości rychłego polepszenia sytuacji kadrowej sądów. Nawet jeśli (..) miałyby ruszyć ponownie konkursy na wolne stanowiska sędziowskie, to procedura do nominacji jest bardzo długa (..)

Nieobsadzonych etatów sędziowskich jest aktualnie co najmniej kilkaset (..) W najbliższych latach corocznie po sto kilkadziesiąt osób będzie osiągało wiek 65 lat uprawniający, a często powodujący przymusowe (wobec stanowiska KRS) przejście w stan spoczynku. Pogarszająca się sytuacja będzie występowała na wszystkich szczeblach sądów.

Na szczeblach sądów apelacyjnych i okręgowych – z powodu starzenia się kadry i nieobsadzania zwolnionych etatów, ale sądy te będą wspomagały się delegacjami z sądów niższych instancji, co już zauważalnie następuje (..)

Sądy rejonowe będą zaś odczuwały coraz większe braki kadrowe; kadra tych sądów również się starzeje, a zwolnione etaty nie będą obsadzane w wystarczającej liczbie asesorami sądowymi. Dodatkowo sądy rejonowe będą osłabiane delegacjami do sądów wyższej stancji.

W przypadku projektowanego podwyższenia wartości przedmiotu sporu, przesądzającej o właściwości rzeczowej, sądy rejonowe będą jeszcze bardziej obciążone liczbą spraw.

Wakatów nie zastąpią referendarze czy zwiększona liczba etatów asystenckich, skoro te pozostają nieobsadzone, zwłaszcza w sądach odległych od dużych ośrodków miejskich.

W tej sytuacji zapewnienie prawa stron do rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym terminie będzie coraz trudniejsze.

Projekt zmian Kpc nie uwzględnia w ogóle aktualnych realiów pracy sądów i zdaje się być stworzony dla modelowej, lecz aktualnie nierealnej wizji sądownictwa. Sędzia nie rozpoznaje tylko jednej sprawy, a po jej zakończeniu – kolejnej. Realia sądów wyglądają tak, że sędziowie prowadzą po kilkaset, a czasem i ponad tysiąc spraw jednocześnie. Sędziowie kończą kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt spraw miesięcznie, i tyle samo nowych wpływa do ich referatu.

Prowadzenie takiego referatu wymaga zatem zapoznania się z nowymi sprawami, nadawania im biegu, wydawania decyzji i prowadzenia rozpraw w sprawach w kilkuset sprawach bieżących oraz wydawania decyzji kończących postępowania i ich uzasadniania. To ogromna ilość pracy.

Czytając uzasadnienie projektu ma się wrażenie, że projektodawcy dopatrują się w sędziach złej woli lub lenistwa, nie zdając sobie sprawy, że pewne opóźnienia wynikają po prostu z nadmiernego obciążenia pracą.

Projektodawcy zakładają, że zadekretowanie w przepisie sztywnych terminów sporządzenia uzasadnień wpłynie automatycznie na przyspieszenie postępowań. Tak nie będzie! Jeżeli sędzia nie będzie miał możliwości napisania uzasadnień do orzeczeń w przedłużonych terminach, to orzeczenia po prostu nie zapadną – ich wydanie będzie odroczone na termin późniejszy. Liczba kończonych spraw jest determinowana możnością sporządzenia uzasadnień do nich. Brak możliwości przedłużania przez prezesa sądu terminu do sporządzania uzasadnień nie spowoduje szybszego ich sporządzania, a skutkować może jedynie tym, że sędziowie dodatkowy czas będą poświęcać na pisemne tłumaczenie się z oddania uzasadnienia po terminie, by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej. Projektowane zmiany będą zatem przeciwskuteczne.

Rozwiązania zawarte w Kpc, wprowadzone w ostatnich latach, które aktualnie projektodawca chce usunąć, zasadniczo stanowią rozsądny kompromis pomiędzy sprawiedliwością proceduralną, zasadą jawności postępowania, a prawem stron do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie.

Te zmiany, które istotnie wydłużą postępowania i istotnie obciążą sędziów dodatkowymi czynnościami należy więc wyeliminować lub odroczyć z uwagi na aktualny stan kadrowy wymiaru sprawiedliwości.

Opinia SSP „Iustitia” do projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (U261)

Udostępnij: