Skarga konstytucyjna Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie zmiany ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych.


UCHWAŁA Nr 139/2007 KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA

z dnia 18 lipca 2007 r.

Krajowa Rada Sądownictwa działając na podstawie art. 191 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 186 ust. 2 i art. 188 pkt 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483)

postanawia

wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem - stanowiącym załącznik do niniejszej uchwały - w sprawie zgodności z Konstytucją: - art. 40 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Jako umocowanych do występowania w jej imieniu w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie wniosku - Krajowa Rada Sądownictwa upoważnia:

     Pana Stanisława DĄBROWSKIEGO - sędziego Sądu Najwyższego,

     Panią Teresę FLEMMING-KULESZĘ - sędziego Sądu Najwyższego,

     Panią Małgorzatę NIEZGÓDKĘ-MEDEK- sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa

sędzia Stanisław Dąbrowski

 

UCHWAŁA Nr 142/2007 KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA

z dnia 19 lipca 2007 r.

Krajowa Rada Sądownictwa działając na podstawie art. 191 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 186 ust. 2 i art. 188 pkt 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483)

postanawia

wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem - stanowiącym załącznik do niniejszej uchwały - w sprawie zgodności z Konstytucją:

art. 9 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

art. 22 § 6 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

art. 37 § 2, 3 i 4 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

art. 56 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

art. 77 § 1,2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

art. 80 § 2f, 2g, 2h, art. 80a, art. 80b, art. 80c, art. 80d, art. 110 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych łącznie z art. 130 § 1, 2 i 3 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Jako umocowanych do występowania w jej imieniu w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie wniosku - Krajowa Rada Sądownictwa upoważnia:

     Pana Stanisława DĄBROWSKIEGO - sędziego Sądu Najwyższego,

     Panią Teresę FLEMMING-KULESZĘ - sędziego Sądu Najwyższego,

     Panią Małgorzatę NIEZGÓDKĘ-MEDEK- sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa

sędzia Stanisław Dąbrowski

 

Trybunał Konstytucyjny

Wniosek Krajowej Rady Sądownictwa

W sprawie zgodności z Konstytucją:

1) art. 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

2) art. 22 § 6 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

3) art. 37 § 2, 3 i 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

4) art. 40 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

5) art. 56 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

6) art. 77 § 1, 2, 2 a, 3, 3 a, 7 a i 7 b ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

7) art. 80 § 2 g ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

8) art. 80 § 2 h ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

9) art. 80 a § 1, 2, 3, 4, 5, 80 b § 1, 2, 3, 4, 5, 6, art. 80 c, art. 80 d § 1, 2 i art. 110 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

10) art. 80 a § 3 i 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

11) art. 80 § 2 f i art. 80 b § 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

12) art. 130 § 1, 2, 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych;

 

Na podstawie art. 191 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 186 ust. 2 i art. 188 pkt 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Krajowa Rada Sądownictwa

 

Wnosi o stwierdzenie, że:

 

1) art. 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.), jest niezgodny z art. 2, 10, 45 ust. 1, 173, 176 ust. 2, art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

2) art. 22 § 6 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

3) art. 37 § 2, 3 i 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) w części dotyczącej uprawnień Ministra Sprawiedliwości są niezgodne z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a art.37 § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) także z art. 178 ust. 1 Konstytucji;

4) art. 40 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) wobec niezapewnienia członkowi składu orzekającego możliwości złożenia zastrzeżeń do wytknięcia sądowi uchybienia z powodu oczywistej obrazy przepisów jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

5) art. 56 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

6) art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3 a, 7 a i 7 b ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) są niezgodne z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1, art.173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

7) art. 80 § 2g ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) jest niezgodny z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

8) art. 80 § 2h ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) jest niezgodny z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2, art. 176 ust. 1 i art. 181 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

9) art. 80a § 1, 2, 3, 4, 5, 80b § 1, 2, 3, 4, 5, 6, art. 80c, art. 80d § 1 i 2 i art. 110 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) z uwagi na brak zachowania trybu konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa są niezgodne z art. 2, art. 7, art. 10 ust. 1 i art. 186 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

10) art. 80a § 3 i § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) w zakresie, w jakim przewiduje natychmiastową wykonalność uchwały sądu dyscyplinarnego w przedmiocie uchylenia immunitetu sędziowskiego, są niezgodne z art. 31 ust. 3 i art. 181 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

11) art. 80 § 2f ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) w zakresie, w którym pozwala na odmowę sędziemu prawa wglądu do akt postępowania; a także art. 80b § 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) w zakresie, w jakim wyłącza udział sędziego w posiedzeniu sądu, którego przedmiotem jest rozpoznanie wniosku o zezwolenie na zatrzymanie sędziego są niezgodne z art. 42 ust. 2 Konstytucji i z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

12) art. 130 § 1, 2, 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.) w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi Sprawiedliwości na zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego są niezgodne z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Uzasadnienie

 

1) art. 9 ustawy z dnia 27.07.2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych ( Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.), jest niezgodny z art. 2, 10, 45 ust. 1, 173, 176 ust. 2, art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

Art. 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), zwanej dalej ustawą stanowi, że „Zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów sprawuje Minister Sprawiedliwości osobiście oraz przez właściwą służbę nadzoru. Podstawowe zadania z zakresu zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości są wykonywane przez sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości w trybie określonym w art. 77".

Art. 9 ustawy jest niezgodny z art. 2, 10, 45 ust. 1, 173, 176 ust.2, art. 178 ust. 1 Konstytucji RP.

1. Naruszenie art. 2 Konstytucji RP.

Art. 9 ustawy jest niezgodny z zasadą określoności prawa - jedną z zasad przyzwoitej legislacji, zgodnie z którą przepisy prawne muszą być formułowane w sposób na tyle jasny, aby adresat mógł bez trudności określić konsekwencje swojego postępowania (tak Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 7/99).

Adresaci art. 9 nie są w stanie jednoznacznie określić jego zawartości normatywnej ze względu na posłużenie się w tym przepisie niejednoznacznym i niedookreślonym pojęciem „zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości".

Ustawa posługuje się pojęciem nadzoru administracyjnego (por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski: Komentarz do prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie sądownictwa, Warszawa 2002, s. 42). Pojęcie nadzoru, w odróżnieniu od pojęcia kontroli, nie jest traktowane w doktrynie jako jednoznaczne, a w każdym razie od lat „nie ma pełnej zgody co do konkretnej treści tego pojęcia" (por. przykładowo T. Rabska, J. Łętowski, red.: System prawa administracyjnego, Ossolineum 1978, t. III, s. 352), co sprawia, że „z użyciem tego samego pojęcia wiąże się inne wzajemne usytuowanie organów, inne uprawnienia, inne możliwości" (ibidem).

Mamy zatem stanowisko, zgodnie z którym nadzór oznacza „prawną możliwość wpływania przez organ administracji państwowej na działalność podporządkowanych organów lub instytucji" (w. Dawidowicz: Wstęp do nauk prawno-administracyjnych, warszawa 1974, s. 100) a nawet współadministrowanie prowadzące do ponoszenia odpowiedzialności za wyniki działalności organów podlegających nadzorowi (tak I. Starościak: Prawo administracyjne, Warszawa , s. 346.)   lub  zgoła  „Wycinek funkcji kierowania w systemie podmiotów administracji państwowej" (tak J. Łętowski: Prawne problemy kierownictwa w administracji państwowej, „Studia Prawnicze", 1975, z. 2), czy  też badanie „czy przyznane kompetencje nie zostały przekroczone" (tak T. Rabska: Prawo administracyjne stosunków gospodarczych, Warszawa-Poznań 1973, s. 46.). Zwraca uwagę opinia, w myśl której „nie ma w instytucji nadzoru jakiejś stałej treści wynikającej jakby z istoty tej instytucji" (tak L. Bar: Położenie prawne przedsiębiorstwa państwowego w sferze prawa administracyjnego. Warszawa  1968, s. 123.).

W  doktrynie  znalazł także wyraz pogląd, zgodnie z którym konstrukcję nadzoru można łączyć z systemem kontroli administracji głównie wtedy, gdy kontrola dotyczy działań jednostki w dużym stopniu samodzielnej; nadzór oznacza w takiej sytuacji zwykle kontrolę podejmowaną z uwagi na zabezpieczenie przestrzegania prawa, kontrolę ex post, połączoną z możliwością uchylenia kontrolowanych aktów; nadzór według tego Autora to „taki zespół realizowanych kompetencji, których wpływ na działalność organów podporządkowanych jest bardziej intensywny i bezpośredni, a   które mają na celu usunięcie nieprawidłowości i zapobieganie im na przyszłość" (por. T. Bigo: Z problemów nadzoru nad administracją terenową, „Kontrola Państwowa", 1964, z. s). Do tej koncepcji nadzoru nawiązuje ustrojodawca i ustawodawca w odniesieniu do nadzoru nad samorządem terytorialnym na gruncie   art.    171    Konstytucji    RP;    (por.   zwłaszcza   B.   Dolnicki:   Nadzór   nad samorządem terytorialnym, Katowice 1993, s. 41 i n.) nadzór ten jest rozumiany w doktrynie jako „mechanizm integracji", w którym „rolą nadzorującego (w odróżnieniu od roli zwierzchnika czy kierującego) jest strzeżenie, aby działalność podmiotu nadzorowanego (dozorowanego) przede wszystkim nie przekraczała ustalonych dlań granic działalności. (...) nadzór nad jednostkami samorządowymi polega na czuwaniu nad „legalnością" ich działania. Jest to więc strzeżenie, aby działalność ta mieściła się w ich zakresie aktywności (rzeczowym, miejscowym i kompetencyjnym), wyznaczonym przepisami prawa" (tak P. Sarnecki: uwagi do art. 111 Konstytucji, w: L. Garlicki, red.: Konstytucja RP. Komentarz, t. IV, Warszawa 2005.).

Do aktów nadzoru współczesna doktryna prawa administracyjnego, nawiązująca do koncepcji T. Bigo, zalicza „działania sanujące albo usuwające skutki działań nieprawidłowych oraz akty prewencyjne nadające kierunek działalności (...) jak: polecenia służbowe, uchylenie lub zmiana decyzji, wytyczne (ogólne), akty realizujące odpowiedzialność służbową pracownika lub członków organów kolegialnych. Organ nadzorujący musi mieć dobre rozeznanie w tym, co się dzieje w jednostce niższego szczebla"; kontrola sprawowana przez organ zwierzchni organizacyjnie nad kontrolowanym, wyposażony w środki oddziaływania władczego „przybiera kwalifikowaną postać nadzoru" (tak A. Błaś, J. Boc, J. Jeżewski: Administracja publiczna, Kraków 2003, s. 334.). Pojęcie  nadzoru znajduje zastosowanie do sytuacji, w której organ nadzorujący jest wyposażony w środki władczego oddziaływania na postępowanie jednostek nadzorowanych, których jednak nie może wyręczać; ma natomiast prawo kontroli z możliwością, w formach  prawem  przewidzianych, wiążącego  ingerowania w działalność jednostek nadzorowanych (por. M. Wierzbowski: Polskie prawo administracyjne, Warszawa 1985, s. 46, por. także: J. Zimmerman: Prawo administracyjne, Kraków 2005, s. 164).

W myśl art. 183 Konstytucji RP Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania. Nadzór ten nie może wkraczać w sfery administracji sądowej (tak L. Garlicki: uwagi do art. 183 Konstytucji RP, w: L. Garlicki: op. cit., s. 6.), co wzmacnia przekonanie, że nadzór, o którym mowa w art. 9 ustawy nie może dotyczyć orzekania, a zatem nie może dotyczyć wykonywania wymiaru sprawiedliwości. Granica między wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości a działalnością związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości może okazać się trudna do przeprowadzenia, co przemawia za tezą o niezgodności art. 9 z zasadą określoności prawa (art. 2 Konstytucji RP).

W doktrynie podkreślono, że „w samym sądownictwie nie można mówić o istnieniu nadzoru administracyjnego, a powinno się (...) relacje i pojawiające się  w nich działania oceniać z punktu widzenia stosunku kierownictwa" (tak K. Sobieralski: Nadzór w sądownictwie, w: C Kociński, red.: Nadzór administracyjny, Wrocław 2006, s. 315.), do którego należy „planowanie pracy (...), zapewnienie sprawnego działania jednostki kierowanej, koordynacja pracy podległych jednostek organizacyjnych, zapewnienie związków ze sferą zewnętrzną i działania organizacyjne związane z podziałem zadań" (op. cit., s. 304.). Pojęcie kierownictwa w odniesieniu  do działalności administracyjnej sądów  mogłoby ograniczyć zakres wątpliwości związanych z zastosowaniem pojęcia nadzór.

Do czego zatem uprawniony jest Minister Sprawiedliwości wobec działalności administracyjnej sądów z tytułu nadzoru, o którym mowa w art. 9 ? Czy chodzi o możliwość wpływania na tę działalność, współadministrowania, kierowania, podejmowania działań sanujących i prewencyjnych, czy też integrowania i czuwania nad legalnością? Kwestionowany przepis pozostawia odpowiedź na to pytanie Ministrowi Sprawiedliwości wydającemu stosowne rozporządzenie, ale też nie przesądza, o jakie rozumienie nadzoru chodzi. Problematykę sprawowania nadzoru nad działalnością sądów precyzuje przecież rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości. Mamy zatem do czynienia z jednej strony z naruszeniem zasady określoności prawa, gdyż ustawa tworzy pewnego rodzaju lukę znaczeniową posługując się niejednoznacznym pojęciem w niejednoznacznym kontekście, z drugiej zaś z powierzeniem wypełnienia tej luki organowi władzy wykonawczej.

Minister Sprawiedliwości uzyskuje więc możliwość sprawowania władzy arbitralnej i dyskrecjonalnej wobec działalności administracyjnej sądów, a wykluczenie arbitralizmu w działaniu władzy publicznej stanowi przecież podstawę demokratycznego państwa prawnego (tak Trybunał Konstytucyjny w  uzasadnieniu wyroku w sprawie K  32/04.). Na tym także polega niezgodność art. 9 ustawy z art. 2 Konstytucji RP.

Nie jest jasne, czy kompetencje nadzorcze Ministra Sprawiedliwości wynikają z art. 9 ustawy, czy też ma on jedynie takie kompetencje, które zostały określone w rozdziale 5 ustawy, zwłaszcza że art. 38 ustawy zawiera przykładowe wyliczenie czynności z zakresu nadzoru. Wątpliwości te pogłębia użycie w ustawie dwóch pojęć, a mianowicie nadzór (opisany w rozdziale 5 „Nadzór nad działalnością administracyjną sądów", który dotyczy nie tylko nadzoru administracyjnego, ale także czynności sądowych (por. T. Ereciński: Prawo o ustroju sądów powszechnych z 2001 r., Warszawa 2001, s. 19.) i nadzór zwierzchni, o którym mowa w art. 9 (zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości).

Dotyczy to zwłaszcza zakresu nadzoru. W odniesieniu do nadzoru, o którym mowa w rozdziale 5 ustawy, wiadomo, że podejmując czynności z zakresu tego nadzoru nie można „wkraczać w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli" (art. 39 ustawy). Nie jest jasne, czy to samo ograniczenie odnosi się do nadzoru zwierzchniego, który może być nadzorem „nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości". Skoro ustawa nie precyzuje uprawnień Ministra Sprawiedliwości z tytułu takiego nadzoru, to legalność jego działań może być kwestionowana, a to z kolei jest niezgodne z Preambułą do Konstytucji RP, która nakazuje „działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność". Zwierzchni nadzór administracyjny został w ustawie szczególnie wyeksponowany w odróżnieniu od zwykłego nadzoru administracyjnego (por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski: op. cit., s. 42.).

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa zasadnicze wątpliwości wywołuje pojęcie „działalności administracyjnej sądów bezpośrednio związanej z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości". Pojęcie to sprzyja zacieraniu granic między sferą administracyjną i jurysdykcyjną w funkcjonowaniu sądownictwa. Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że „pełne rozdzielenie obu sfer nie jest łatwe. Zdarza się, że funkcje administracyjne i jurysdykcyjne stykają się ze sobą" (Tak w uzasadnieniu orzeczenia w sprawie K u/93.). Tym bardziej więc narusza zasadę określoności prawa pojęcie, które rozdzielenie owych sfer -kluczowe z punktu widzenia zasady demokratycznego państwa prawnego -w istotny sposób utrudnia.

Wątpliwości budzi także samo pojęcie nadzoru zwierzchniego. Pojęcie zwierzchnictwa, zastosowane w Konstytucji RP w odniesieniu do władzy zwierzchniej Narodu (art. 4), Prezydenta RP jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych (art. 134), Prezesa Rady Ministrów jako zwierzchnika służby cywilnej (art. 153 ust. 2), nie daje - zdaniem doktryny - podstawy do wyprowadzenia ze stosunku zwierzchnictwa      uprawnień władczych, nie objętych przepisami kompetencyjnymi (tak B. Banaszak: Prawo konstytucyjne, Warszawa 2004, s. 617 i n.). Organ sprawujący zwierzchnictwo nie może zatem sprawować nadzoru, gdyż nie jest organem struktury nadzorowanej, lecz jest organem zewnętrznym wobec tej struktury.

Jeśli zatem Minister Sprawiedliwości sprawuje zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów, to - ze względu na zwierzchni charakter nadzoru - nie może on dysponować żadnymi uprawnieniami nadzorczymi w odniesieniu do działalności sądów, a więc nie może tego nadzoru sprawować osobiście, co przewiduje ustawa. Wydaje się, że pojęcie sprawowanego osobiście zwierzchniego nadzoru jest wewnętrznie sprzeczne, co stanowi naruszenie zasady określoności prawa.

Krajowa Rada Sądownictwa uważa, że problematyka nadzoru nad działalnością sądów jest „niezwykle drażliwa ze względu na niebezpieczeństwo naruszenia niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądu przez czynności nadzoru przekraczające trudno czasem dostrzegalną, a nieraz sporną granicę dopuszczalnego zakresu nadzoru" (tak T. Ereciński: op. cit., s. 19). Tym bardziej więc należy oczekiwać, że przepisy regulujące te zagadnienia będą jednoznaczne i zgodne z zasadą określoności prawa, która w tej dziedzinie powinna być egzekwowana szczególnie rygorystycznie.

Art. 9 ustawy stanowi, że zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną  sądów  sprawuje   Minister  Sprawiedliwości  „osobiście  oraz przez właściwą służbę nadzoru. Podstawowe zadania z zakresu zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości są wykonywane przez sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości". Nie jest jasne, jakie zadania ustawodawca zalicza do innych niż podstawowe. Zadania niepodstawowe wykonywane być mają przez ministra. Nie jest jasne, czy podział ten ma znaczenie dyskwalifikujące skuteczność wykonywania zadań podstawowych przez ministra i niepodstawowych przez sędziów, zwłaszcza że to minister sprawuje zwierzchni nadzór także osobiście. Zdaniem doktryny z art. 9 ustawy wynika, że istnieje działalność administracyjna sądów bezpośrednio i pośrednio związana z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości, a ponadto podstawowa i niepodstawowa, lecz „nie zawsze jednak będzie rzeczą łatwą ustalenie, kiedy działalność sądów jest bezpośrednio związana z wymiarem sprawiedliwości" (por. T. Ereciński, J. Gudowski, j. iwuiski: op. cit., s. 43.). Brak jednoznaczności w tej dziedzinie narusza zasadę określoności prawa (art. 2 Konstytucji RP).

Zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa art. 9 ustawy narusza także zasadę proporcjonalności (art. 2 Konstytucji RP), zgodnie z którą środki zastosowane przez ustawodawcę do osiągnięcia zamierzonego celu powinny być do tego celu proporcjonalne (tak Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu   orzeczenia w sprawie K 11/94.).

Naruszenie owej zasady polega na tym, że ustawodawca wprowadzając instytucję nadzoru zwierzchniego ministra sprawiedliwości, o której mowa w art. 9, nadmiernie ingeruje w sferę niezależności sądów narażając niezawisłość sędziowską w sposób nieproporcjonalny do zamierzonego celu, jakim jest sprawność sądownictwa.

2. Naruszenie art. 10 Konstytucji.

Ustanowiona w Konstytucji zasada podziału władz jest rozumiana w doktrynie i judykaturze jako konstytucyjny przejaw koncepcji domniemań kompetencyjnych,   które   nie   mogą   zostać   przełamane przepisami ustaw zwykłych (tak l. Garlicki: Prawo konstytucyjne, Warszawa 2006, s. 72.).

Krajowa Rada Sądownictwa podkreśla, że w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego zasada podziału władz zakłada, że system organów państwowych powinien zawierać wewnętrzne mechanizmy zapobiegające koncentracji i nadużyciom władzy państwowej, gwarantujące jej sprawowanie zgodnie z wolą Narodu i przy poszanowaniu wolności i praw jednostki. Wymóg „rozdzielenia" władz oznacza m.in., że każdej z trzech władz powinny przypadać kompetencje materialnie odpowiadające ich istocie, a co więcej - każda z tych władz powinna zachowywać pewne minimum kompetencyjne stanowiące o zachowaniu tej istoty. Ustawodawca zaś - kształtując kompetencje poszczególnych organów państwowych - nie może naruszyć owego „istotnego zakresu" danej Władzy (tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie P 16/04.).

Trybunał Konstytucyjny wskazał, że zasada podziału władz zakłada szczególny sposób określenia stosunków między władzą sądowniczą a pozostałymi władzami. W stosunkach między władzą ustawodawczą a wykonawczą możliwe są różne formy wzajemnych oddziaływań i współpracy, dopuszcza się również istnienie obszaru, w którym kompetencje organów należących do obu władz „przecinają się" lub „nakładają". Natomiast relacje między władzą sądowniczą a pozostałymi muszą opierać się na zasadzie „separacji". Koniecznym elementem zasady podziału władz są niezależność

Sądów i niezawisłość Sędziów (Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 8/99.).

Na tym tle należy rozważyć pogląd Trybunału, w myśl którego wprawdzie rozdzielone władze nie są tym samym niezależnymi od siebie elementami ustroju państwa i każda z nich powinna dysponować takimi instrumentami, które pozwalają jej powstrzymywać, hamować działania pozostałych, to jednak „mechanizm hamowania i równowagi, zakładający możliwość ingerencji w zakres władzy sądowniczej nie może dotykać niezawisłości sędziowskiej w zakresie sprawowania urzędu, a jakiekolwiek wkraczanie w działanie i organizację władzy sądowniczej, w sferze nie objętej bezwzględną zasadą niezawisłości, może być dokonywane jedynie wyjątkowo i posiadać dostateczne uzasadnienie merytoryczne" (tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 12/03.).

Trybunał Konstytucyjny stwierdził ponadto, że odrębność władzy sądowniczej przejawia się w jej szczególnych kompetencjach, polegających na sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. „Sam jednak podział władz nie eliminuje wszelkich powiązań między władzami. Sędziów powołuje Prezydent RP, jako organ władzy wykonawczej, a Minister Sprawiedliwości sprawuje nadzór administracyjny nad sądami powszechnymi. Podstawy działalności sądów stanowią akty parlamentu, a więc władzy ustawodawczej. Wskazane powiązania nie mogą naruszać odrębności władzy sądowniczej, co oznacza, że pozostałym władzom nie można powierzać wymiaru sprawiedliwości ( Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 28/04.).

Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego pozwala zatem uznać, że wkraczanie w działanie i organizację władzy sądowniczej, a więc także nadzór administracyjny Ministra Sprawiedliwości, może być dokonywane wyjątkowo i powinno znajdować uzasadnienie w określonej wartości konstytucyjnej.

Cele nadzoru - sprawność i rzetelność funkcjonowania władzy sądowniczej mogą być osiągnięte przez działanie mechanizmów nadzoru w obrębie tej władzy (np. nadzór prezesów sądów). Żadna wartość konstytucyjna nie przemawia za tym, by Minister Sprawiedliwości, również osobiście, sprawował „zwierzchni nadzór" obejmujący również „zadania z zakresu zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości". Przeciwnie, niezawisłość sędziów i niezależność sądów przemawiają przeciw tego rodzaju wkroczeniu w działanie i organizację władzy sądowniczej. Należy podkreślić, że interpretując zasadę podziału władz w odniesieniu do władzy sądowniczej „silnie akcentuje się zasadę niezależności sądów   i   monopol   kompetencyjny   sądownictwa   na   sprawowanie   władzy Sądowniczej" (Por. L. Garlicki: op. cit., s. 76.).

Art. 9 ustawy jest zatem niezgodny z art. 10 Konstytucji RP.

3. Naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.

Art. 9 ustawy narusza art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi, że każdy ma prawo do rozpatrzenia jego sprawy przez „niezależny, bezstronny i niezawisły sąd". Z art. 45 Konstytucji wynika, że sąd ma być organem odrębnym i niezależnym od władzy wykonawczej. Jednakże zwierzchni nadzór Ministra Sprawiedliwości „nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości" zasadniczo zmniejsza pewność owej odrębności i niezależności sądu od władzy wykonawczej, co jest niezgodne z konstytucyjnym pojęciem sądu.

Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie stwierdził, że „sądowy wymiar sprawiedliwości jest integralnie związany z gwarantowanym konstytucyjnie prawem do Sądu" (tak w uzasadnieniu   wyroku w sprawie K 34/98.).

Niezależność sądu jest rezultatem odrębności od władzy wykonawczej, która powinna  unikać oddziaływania  na  orzecznictwo  sądowe (por. A. Murzynowski, A. Zieliński: Ustrój wymiaru sprawiedliwości w przyszłej konstytucji, „Państwo i Prawo", 1992, z. 9, por. także Z. Czeszejko-Sochacki: Prawo do sądu w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, „Państwo i Prawo", 1997, s. 11-12). Następstwem zasady niezależności sądów, konstytutywnej dla pojęcia sądu, są konsekwencje natury organizacyjnej wyrażające się w ich samodzielności i odseparowaniu od innych organów    państwowych (tak B. Naleziński; Organy władzy sądowniczej, w: P. Sarnecki, red.: Prawo konstytucyjne RP, Warszawa 2004, s. 333.).

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa skoro art. 9 ustawy zawiera rozwiązanie, które pozostaje w sprzeczności z tak rozumiana koncepcją sądu, to oznacza to przekreślenie konstytucyjnego prawa do sądu, co może się zdarzyć zwłaszcza w sytuacji, gdy interesy polityczne będą skłaniały Ministra Sprawiedliwości do nadużywania uprawnień nadzorczych. Może to prowadzić do pozbawienia obywateli prawa do sądu, o którym mowa w art. 45 ust. 1 Konstytucji, w sytuacji, gdy będą tego prawa szczególnie potrzebować. Rozwiązania ustawowe dotyczące wymiaru sprawiedliwości muszą być tak skonstruowane, by minimalizować ryzyko nadużyć politycznych zagrażających prawom obywatelskim. Art. 9 ustawy nie odpowiada temu standardowi, a zatem jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, gdyż prawo do sądu może być skutecznie zrealizowane tylko przed organem wyodrębnionym spośród innych organów władzy publicznej i odseparowanym od nich tak funkcjonalnie, jak i organizacyjnie (tak zwłaszcza A. Kubiak: Konstytucyjna zasada prawa do sądu w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, Łódź 2006, s.135, por. także K. Działocha: Prawo do sądu w poglądach Trybunału Konstytucyjnego, w: R. Balicki, B.  Banaszak, M. Jabłoński, red.: Polskie zmiany ustrojowe w literaturze prawniczej, Wrocław 1997.). Art. 9 ustawy tę separację przekreśla. Za tego rodzaju oceną przemawia stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że „do istoty wymiaru sprawiedliwości należy, by sprawowany był on wyłącznie przez sądy, a pozostałe władze nie mogły ingerować w te działania, czy w nich uczestniczyć. Wynika to ze szczególnego powiązania władzy sądowniczej z ochroną praw i wolności jednostki i znajduje potwierdzenie zarówno w szczegółowych normach Konstytucji, jak i w konwencjach międzynarodowych" (tak w uzasadnieniu orzeczenia w sprawie K 6/94.). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego niezawisłość sędziego „jest również gwarancją praw i wolności obywatelskich" (tak w uzasadnieniu orzeczenia w sprawie K 11/93.),  a  to  uzasadnia  tezę o niezgodności art. 9 ustawy z prawem do sądu, które należy do podstawowych praw obywatelskich.

W myśl art. 45 ust. 1 Konstytucji RP każdy ma prawo do bezstronnego sądu. Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny „istnieje interes publiczny (dobro wspólne), polegające na ukształtowaniu zewnętrznego obrazu wymiaru sprawiedliwości, tworzącego w społeczeństwie przekonanie, iż sąd jest bezstronny" (Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 1/98).

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego „praca sędziego ma szczególny charakter. Poza wielką władzą dyskrecjonalną, dla sprawowania której konieczna jest wewnętrzna niezależność i bezstronność, sędzia pełni specyficzną funkcję społeczną jako arbiter w konfliktach społecznych. Funkcji tej nie można utożsamić wyłącznie z prawidłowością i faktyczną bezstronnością orzecznictwa. Pełnienie roli arbitra wymaga kredytu zaufania publicznego. Sędzia pozbawiony tego zaufania nie może w sposób prawidłowy rozstrzygać konfliktów i służyć zachowaniu spokoju publicznego. Orzeczenia takiego sędziego, nawet pomimo ich obiektywnej prawidłowości, nie będą akceptowane  przez strony konfliktu czy opinię  publiczną" (Tak w uzasadnieniu orzeczenia w sprawie K 11/93.).

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa art. 9 ustawy jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, ponieważ umożliwia niszczenie tego społecznego wyobrażenia o wymiarze sprawiedliwości, które odpowiadałoby konstytucyjnym wymaganiom dotyczącym bezstronności, a więc byłoby zgodne z postulatem obiektywnej bezstronności polegającej - jak to ujął Europejski Trybunał Praw Człowieka - na tym, że sąd daje „wystarczające gwarancje wykluczające wszelkie uzasadnione wątpliwości" (Tak w orzeczeniu w sprawie Findley przeciwko Wielkiej Brytanii, w: M. A. Nowicki: Orzecznictwo Europejskiego Trybunatu Praw Człowieka w 1997 r., Biuletyn Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego 1997, nr. 3.). Pod rządami art. 9 ustawy mogą zrodzić się wątpliwości co do istnienia tego rodzaju gwarancji, a przecież - jak to ujął Trybunał Konstytucyjny - „gwarancje te odnoszą się do budowy i ustroju władzy sądowniczej oraz pozycji sędziów - po to, by prawo do sądu miało realny wymiar" (Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K n/98.). Z tego punktu widzenia art. 9 ustawy może sprzyjać odrealnieniu prawa do sądu.

4. Naruszenie art. 173 Konstytucji RP.

W myśl art. 173 Konstytucji RP sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz. Oznacza to niedopuszczalność ingerencji innych władz, a w szczególności władzy wykonawczej w sferę    działalności sądów (por. P. Winczorek: Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Warszawa 2000, s. 228.), chyba że dopuszcza to sama Konstytucja. Konstytucja jednak nie ustanawia nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością sądów powszechnych. A zatem nadzór ministra nie może godzić w odrębność i niezależność sądów powszechnych. Tymczasem art. 9 ustawy stwarza tego rodzaju zagrożenie, zarówno ze względu na instytucję zwierzchniego nadzoru ministra nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości, jak też niejednoznaczność samego pojęcia nadzoru.

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego „niezależność sądu nie oznacza, iż działalność administracyjna sądów nie może znajdować się pod zwierzchnim nadzorem Ministra Sprawiedliwości. Jednocześnie jednak czynności z zakresu nadzoru administracyjnego nie mogą wkraczać w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli" (Tak w uzasadnieniu orzeczenia w sprawie K 11/93.). Krajowa     Rada Sądownictwa jest zdania, że art. 9 ustawy jest niezgodny z art. 173 Konstytucji RP, ponieważ stwarza niebezpieczeństwo tego rodzaju ingerencji dopuszczając nadzór nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości.

Z art. 173 Konstytucji RP wynika, że w odniesieniu do władzy sądowniczej podział władz oznacza separację tej władzy od innych. A zatem w stosunkach pomiędzy władzą sądowniczą a ustawodawczą i wykonawczą element równowagi „sprowadza się jedynie do obowiązku „działania na podstawie i w granicach prawa" (art. 7 Konstytucji) oraz podległości „konstytucji oraz ustawom" (art. 178 ust. 1 Konstytucji)" (tak J. Trzciński: Uwagi do art. 173 Konstytucji RP, w: L. Garlicki, red.: Konstytucja RP. Komentarz, Warszawa 1999, t. I, s. 11.). Konstrukcja nadzoru zwierzchniego ministra ustanowiona w art. 9 ustawy jest nie do pogodzenia z modelem relacji władzy sądowniczej i wykonawczej określonym w art. 173 Konstytucji RP.

5. Naruszenie art. 176 ust. 2 Konstytucji RP.

W myśl art. 176 ust. 2 Konstytucji RP ustawodawca określa ustrój sądów, ich właściwość oraz postępowanie przed sądami. Zagadnienie nadzoru władzy wykonawczej nad działalnością administracyjną sądów nie zostało przez ustrojodawcę wymienione jako przedmiot uregulowania. Skoro sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz, to ograniczenie tej odrębności przez ustawodawcę polegające na ustawowym umocowaniu zwierzchniego nadzoru Ministra Sprawiedliwości powinno być zakotwiczone w postanowieniach art. 176 ust. 2 Konstytucji RP, zwłaszcza że nie jest to zagadnienie z dziedziny ustroju sądów. Ustrojodawca uregulował przecież w art. 183 zagadnienie nadzoru Sądu Najwyższego w zakresie orzekania. W tym kontekście pominięcie nadzoru w art. 176 ust. 2 Konstytucji RP wyznacza wzorzec kontroli konstytucyjności dla art. 9 ustawy i prowadzi do wniosku, że treść art. 9 wykracza poza zadania ustawodawcy określone w art. 176 ust. 2 Konstytucji RP, do którego należy ustrój, a więc struktura sądów danego rodzaju, ich organizacja      wewnętrzna, sposób obsady stanowisk sędziowskich (tak P. Winczorek, op. cit., s. 231.).

6. Naruszenie art. 178 ust. 1 Konstytucji RP.

Art. 178 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

O niezawisłości sędziowskiej stanowią również normy prawa międzynarodowego. Zgodnie z art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły sąd. Podobnie art. 14 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: "Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia sprawy przez właściwy, niezależny i bezstronny sąd [...]".

Krajowa Rada Sądownictwa wyraża pogląd, że zasada niezawisłości sędziowskiej jest specyficzną cechą ustrojową sądownictwa, a zarazem koniecznym elementem demokratycznego państwa prawnego. Zasada ta jest ściśle związana z zasadą niezależności sądów. O ile jednak- zdaniem Trybunału Konstytucyjnego - niezależność sądów „zakłada przede wszystkim oddzielenie organizacyjne i funkcjonalne sądownictwa od organów innych władz, tak aby zapewnić sądom pełną samodzielność w zakresie rozpoznawania spraw i orzekania", to niezawisłość „oznacza, że sędzia w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości podlega normie prawnej i własnemu wewnętrznemu przekonaniu" (tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 8/99.). Niezależność sądów „musi podlegać ograniczeniom wynikającym z konieczności ich funkcjonowania w ramach całego aparatu państwowego (nigdy jednak nie mogą one prowadzić do przyznania pozostałym władzom środków wpływu czy kontroli nad orzecznictwem w konkretnych sprawach)", natomiast „niezawisłość sędziów znacznie trudniej toleruje jakiekolwiek ograniczenia" (por. L Garlicki: uwagi do art. 178 Konstytucji  RP, w:  L. Garlicki: Konstytucja RP. Komentarz, Warszawa  2005, t.  IV, s. 6.). Elementem zasady niezawisłości jest - zdaniem Trybunału Konstytucyjnego - niezależność sędziego wobec organów (instytucji) pozasądowych (tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 3/98.). Tymczasem art. 9 ustawy wprowadza ograniczenia niezależności sądów mogące powodować wpływ lub kontrolę Ministra Sprawiedliwości w konkretnej sprawie, jeśli będzie on wykonywał zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądu bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości; może także dojść do uszczuplenia niezależności sędziego wobec ministra sprawującego osobiście nadzór zwierzchni w myśl rozporządzenia z dnia 25 października 2002 roku w sprawie trybu sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów (DZ. U. Z 2002 Nr 187, poz. 1564 ze zm.) poprzez „bieżącą lub okresową kontrolę toku postępowania w sprawach indywidualnych". Tego rodzaju zagrożenie uzasadnia uznanie art. 9 ustawy za niezgodny z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP.

W doktrynie podkreślono, że zakres przedmiotowy niezawisłości sędziowskiej został odniesiony do sprawowania urzędu sędziego, a więc niezawisłość odnosi się nie tylko do orzekania, lecz do wszystkich działań sędziego związanych z procesem orzekania (por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski: op. cit., s. 104.) oraz do działań podejmowanych w związku z procesem orzekania (tak L. Garlicki: op. cit., s. u). Z tej perspektywy interpretacyjnej, mającej oparcie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, w myśl którego „sędzia zawisły to taki, który podlega lub podlegać może naciskom innych osób, organizacji lub władz" (tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 1/98.) art. 9   ustawy jest niezgodny z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP.

2). art. 22 § 6 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepis ten reguluje zagadnienia pełnienia funkcji prezesa sądu w razie, gdy prezes nie został powołany. Zgodnie z tym funkcję tę powinien pełnić wiceprezes sądu, a gdy w sądzie jest więcej niż jeden wiceprezes, funkcję prezesa wykonuje wiceprezes wyznaczony przez Ministra Sprawiedliwości, a gdy w sądzie nie powołano wiceprezesa to Minister Sprawiedliwości może powierzyć pełnienie funkcji prezesa wybranemu przez siebie sędziemu.

Krajowa Rada Sądownictwa uważa, że przyznane Ministrowi Sprawiedliwości kompetencje są zbyt daleko idące w świetle konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władz, wynikającej z art. 10 ust. 1 ustawy zasadniczej w zw. z art. 173 i stanowią głęboką ingerencję władzy wykonawczej w działalność organów sądu i pracy sędziów. Każdy przypadek odwlekania decyzji o uruchomieniu właściwej procedury w sprawie powołania prezesa sądu (art. 23 § 1, 24 § 1, 25 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych) prowadzi do destabilizacji pracy sądu, stwarza poczucie niepewności i zależności od decyzji i poleceń Ministra Sprawiedliwości. Tym samym narusza kardynalną zasadę podziału i równoważenia władz wyrażoną w art. 10 ust. 1 Konstytucji.

Tym samym, skoro prezes jak i wiceprezes mają ogromne kompetencje w sferze wykonywania zadań przez sądy w postaci chociażby ustalenia zakresu czynności sędziów i zasad przydziału im spraw (art. 22 § 1 a, art. 31 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych), to może w konsekwencji oznaczać wpływ Ministra Sprawiedliwości - za pośrednictwem tak wyznaczonego sędziego na prezesa - na działalność sądu.

Taka sytuacja byłaby niedopuszczalna z punktu widzenia prawa obywatela do niezależnego sądu, o którym mowa w art. 45 ust. 1 ustawy zasadniczej.

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa wskazanie wiceprezesa (sędziego) mającego wykonywać funkcję prezesa w razie, gdy ten nie został powołany, w swych skutkach zbliża się do swego rodzaju „tymczasowego" powołania prezesa, albowiem do czasu, gdy prezes sądu nie zostanie powołany wiceprezes albo sędzia ma wykonywać funkcję prezesa. Z uwagi na zasadę niezależności władzy sądowniczej od innych władz, w tym od władzy wykonawczej, do której należy Minister Sprawiedliwości - nie może mieć on wyłącznego głosu w określeniu osoby, do której zadań należy m.in. kierowanie sądem czy sprawowanie zwierzchnictwa służbowego sędziów danego sądu. Jest to tym bardziej istotne, że zainicjowanie procedury powołania prezesa, jak i samo powołanie w wyniku przeprowadzenia przewidzianej procedury, pozostaje w wyłącznej gestii Ministra Sprawiedliwości.

Zatem czas trwania stanu „niepowołania" prezesa zależy w głównej mierze od Ministra Sprawiedliwości. W połączeniu z uprawnieniem do wyznaczenia wiceprezesa lub sędziego mającego wykonywać funkcję prezesa w razie jego niepowołania - będzie to prowadziło do ingerencji władzy wykonawczej w funkcjonowanie sądów, a tym samym władza sądowa zostanie podporządkowana decyzjom i poleceniom egzekutywy.

Krajowa Rada Sądownictwa zauważa, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wypowiadał się w przedmiocie szczególnej pozycji władzy sądowniczej.

W orzeczeniu z 29 listopada 2005 r. (sygn. akt P 16/04) podkreślono, iż zasada podziału władz zakłada szczególny sposób określenia stosunków miedzy władzą sądowniczą a pozostałymi władzami. Można to rozumieć w ten sposób, że jakiekolwiek wkraczanie w działanie i organizację władzy sądowniczej winno być dokonywane wyjątkowo i posiadać odpowiednie uzasadnienie merytoryczne.

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa powoływanie tymczasowego prezesa sądu w trybie zaskarżonego przepisu nie ma właściwego uzasadnienia merytorycznego. Prowadzi do możliwości długotrwałego ignorowania właściwej procedury powołania prezesa.

Przepisy Prawa o ustroju sądów powszechnych z dnia 27 lipca 2001 r. zdecydowanie zmieniły pozycję prezesa sądu w stosunku do samorządu sędziowskiego, przyznając zarazem Ministrowi Sprawiedliwości decydujące uprawnienie w zakresie powoływania i odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów. Należy podkreślić, że samorząd sędziowski utracił wpływ na obsadzenie stanowiska prezesa (wiceprezesa), a jego rola ograniczona została do wyrażenia opinii o kandydatach.

Krajowa Rada Sądownictwa zauważa, że opinia zgromadzenia ogólnego sędziów ma istotne znaczenie wówczas, kiedy jest negatywna. W takiej sytuacji Minister  Sprawiedliwości chcąc  podtrzymać  zgłoszoną kandydaturę, musi zwrócić się do Krajowej Rady Sądownictwa i uzyskać jej opinię.

Należy przypomnieć, iż Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 9 listopada 1993 roku (K 11/93) stwierdził, że choć Minister Sprawiedliwości jako administrator wszystkich sądów powszechnych, musi w procesie powoływania i odwoływania wziąć istotny udział, to jego głos jednak nie może być dominujący, gdyż naruszałoby to zasadę niezależności sądów (obecnie art. 173 Konstytucji).

W zaskarżonym przez Krajową Radę Sądownictwa przepisie art. 22 § 6 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych uprawnienia Ministra Sprawiedliwości wykraczają poza pożądany stan równowagi pomiędzy władzą wykonawczą a władzą sądowniczą.

Trybunał Konstytucyjny w sprawie K 6/94 zaznaczył, że zgodnie z ustalonym jego orzecznictwem wymóg „rozdzielenia" władz oznacza m.in., iż każdej z trzech władz powinny przypadać kompetencje odpowiadające ich istocie, a co więcej - każda z trzech władz powinna zachować własne minimum kompetencyjne stanowiące o zachowaniu tej istoty. Odebranie minimum kompetencji samorządu sędziowskiego w opiniowaniu kandydata na prezesa sądu w trybie art. 22 § 6 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych -pozostaje w kolizji z art. 10 i art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Wywody zamieszczone w uzasadnieniu dotyczącym niekonstytucyjności art. 9 w zw. z art. 10 i 45 ust. 1 Konstytucji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych przemawiają także za niekonstytucyjnością omawianego art. 22 § 6 ustawy- Prawo o ustroju sądów powszechnych.

3). art. 37 § 2, 3 i 4 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w części dotyczącej uprawnień Ministra Sprawiedliwości są niezgodne z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej a art. 37 § 4 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych także z art. 178 ust. 1 Konstytucji.

Z art. 37 § 2 wynika uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do uchylania zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem. Jego treść wskazuje, że mimo usytuowania w art. 37 nie stanowi on rozwinięcia § 1 określającego nadzorcze uprawnienia prezesów sądów okręgowych i apelacyjnych. Dotyczy natomiast zarządzeń wydawanych w ramach działalności administracyjnej sądów (art. 8 § 1) przez organy sądów, urzędników a także sędziów (art. 8 § 2).

Do prezesów sądów należy pełnienie czynności z zakresu administracji sądowej, a do prezesa sądu okręgowego oraz prezesa sądu apelacyjnego także nadzór nad działalnością administracyjną sądów niższego szczebla (art. 22 § 1 pkt 2, § 3 i 4). Taka dwoistość uprawnień zaciera różnicę pomiędzy wykonywaniem zwierzchniego jedynie nadzoru przez Ministra Sprawiedliwości (art. 9) a wykonywaniem nadzoru bezpośredniego przez organy sądów.

Przede wszystkim jednak należy podnieść, że z zasady trójpodziału władzy oraz równowagi władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji) wynika m. in. konieczność wprowadzenia rozwiązań wyróżniających autonomię każdej z władz w zakresie określenia reguł swego wewnętrznego funkcjonowania z wykluczeniem władczej ingerencji w tym zakresie pozostałych władz.

Wymowne jest powtórzenie w art. 173 Konstytucji, wynikającej już przecież z art. 10 ust. 1, zasady odrębności sądów od innych władz. Autonomia władz wyraża się także poprzez ich odpowiednią działalność administracyjną.

Te same argumenty o niezgodności z art. 10 ust. 1 i z art. 173 Konstytucji należy odnieść do § 3 przyznającego Ministrowi Sprawiedliwości prawo uchylania zarządzeń naruszających sprawność postępowania sądowego lub z innych przyczyn niecelowych. Co więcej - sprawność postępowania oraz celowość podejmowanych w jego toku działań nie mieści się w zakresie pojęcia „działalność administracyjna sądów", zdefiniowanego w art. 8 ust. 1 ustawy. Sprawność postępowania jest jednym z elementów sprawowania wymiaru sprawiedliwości. W działaniach tych mogą mieścić się na przykład uprawnienia w zakresie sposobu przeprowadzania dowodów, zasięgania informacji, zawieszania postępowania itp. Na te działania nie powinien mieć możliwości wpływu organ władzy wykonawczej.

W odniesieniu do § 4 zezwalającego Ministrowi Sprawiedliwości na zwrócenie sędziemu uwagi na uchybienia w zakresie sprawności postępowania sądowego, niezależnie od przedstawionych wyżej argumentów przemawiających za niezgodnością tego przepisu z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji należy nadto podnieść, że uprawnienie to może stanowić narzędzie wywierania nacisku na sędziego niespełniającego oczekiwań władzy wykonawczej, a tym samym godzić w jego niezawisłość chronioną przez art. 178 ust. 1 Konstytucji.

4) art. 40 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych wobec niezapewnienia członkowi składu orzekającego możliwości złożenia zastrzeżeń do wytknięcia sądowi uchybienia z powodu oczywistej obrazy przepisów jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W rozdziale 5 ustawy zatytułowanym „Nadzór nad działalnością administracyjną sądów" zamieszczono dwa przepisy określające sankcje za stwierdzone uchybienia popełnione przez sędziego lub sąd:

art. 37 § 4 uprawnia Ministra Sprawiedliwości oraz prezesów sądów do zwrócenia sędziemu uwagi na piśmie w razie stwierdzenia uchybienia w zakresie sprawności postępowania z żądaniem usunięcia skutków tego uchybienia. Sędziemu, którego dotyczy ta uwaga, przysługuje prawo złożenia w terminie siedmiu dni pisemnych zastrzeżeń do organu, który zwrócił uwagę. Jeżeli organ ten nie uchyli uwagi sprawę rozpoznaje sąd dyscyplinarny (§ 4 a);

art. 40 § 1 zobowiązuje sądy apelacyjne i okręgowe - jako sądy odwoławcze, w razie stwierdzenia przy rozpoznawaniu sprawy oczywistej obrazy przepisów do wytknięcia uchybienia właściwemu sądowi. Przed wydaniem postanowienia w tym przedmiocie sąd może żądać wyjaśnienia od sędziego, który przewodniczył składowi orzekającemu w pierwszej instancji. Wytknięcie uchybienia w tym trybie ma charakter quasi - dyscyplinarny, dotyczy bowiem nie sądu rozumianego, jako sąd procesowy ale konkretnego składu orzekającego (wielo - lub jednoosobowego). Zarówno zwrócenie uwagi jak i wytknięcie uchybienia pociąga za sobą dotkliwe skutki dla sędziego:

-    dwukrotne - w każdym z tych trybów - powoduje wydłużenie o trzy lata okresu, po którym wynagrodzenie sędziego ulega podwyższeniu, (art. 91 § 3 i § 4).

-   już tylko jednokrotne, uniemożliwia sędziemu spełniającemu inne ustawowe kryteria (staż i stawka awansowania) powołanie na stanowisko sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym bądź sędziego apelacyjnego w sądzie okręgowym (art. 63a i art. 64a, które to przepisy nie określają jak długo trwa powyższe ograniczenie).

W przypadku zwrócenia uwagi na uchybienia w zakresie sprawności postępowania ustawodawca zapewnił sędziemu możliwość obrony i to nawet przed sądem dyscyplinarnym (art. 37 § 4 a) co odpowiada wymogom państwa prawnego. Z niezrozumiałych dla Krajowej Rady Sądownictwa powodów nie zapewnił takiej możliwości w przypadku wytknięcia uchybienia (art. 40 § 1) mimo że w tym przypadku ocena co do „oczywistej obrazy przepisów" może być nie tylko dyskusyjna ale i nieuzasadniona (wnioskodawcy znany jest tego typu przypadek). Nie może być uznane za odpowiadającą standardom państwa prawnego sytuacja, w której sędzia pozbawiony prezentowanych wyżej możliwości awansu, na skutek udzielenia „wytyku" nie ma nawet możliwości przedstawienia swojego stanowiska w sprawie zarzutu popełnienia oczywistego błędu w sądzeniu, który świadczy   o szczególnej ignorancji prawnej lub niestaranności w orzekaniu (zob: T. Ereciński, J. Gudowski i l. lwulski „Komentarz do prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa" Wyd. Prawnicze Lexis Nexis W-wa 2002 str. 105 nr 3 do art. 40).

Jest to uchybienie o wiele poważniejsze niż tylko naruszenie zasad sprawności postępowania a jego stwierdzenie podaje w wątpliwość kwalifikacje zawodowe sędziego (sędziów). Brak możliwości obrony przed wywołującym określone skutki prawne wytknięciem uchybienia (analogicznie do zastrzeżeń w przypadku zwrócenia uwagi w trybie art. 37 § 4) sprawia, że naruszona została wynikająca z art. 2 Konstytucji zasada sprawiedliwości społecznej.

Można domniemywać, że powyższy brak jest wynikiem zwykłego przeoczenia ustawodawcy, a to uzasadnia również zarzut naruszenia wymogu przyzwoitej legislacji.

5) art. 56 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Podstawowym zadaniem sądów powszechnych jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, co wynika z art. 174 Konstytucji. Zadania z tego zakresu stawiane przez Konstytucję i inne ustawy wykonują poszczególne sądy, zgodnie z przepisami ustaw procesowych normującymi właściwość rzeczową i miejscową. Nie ulega wątpliwości, że aby zadania konstytucyjne były wykonywane, to każdy sąd powinien mieć odpowiednią liczbę stanowisk sędziowskich, co zapewni sprawność i skuteczność funkcjonowania sądownictwa.

Zgodnie z poprzednim jak i aktualnym stanem prawnym Minister Sprawiedliwości ustala liczbę wolnych stanowisk sędziowskich dla poszczególnych sądów i obwieszcza o tym w „Monitorze Polskim".

Nie można zaakceptować z punktu widzenia zasady podziału i równowagi władz, a także niezależności sądów i niezawisłości sędziów uprawnień Ministra Sprawiedliwości do przenoszenia stanowisk sędziowskich z sądu do sądu lub znoszenia stanowisk sędziowskich na podstawie swobodnej decyzji Ministra Sprawiedliwości przy okazji każdego obwieszczenia o zwalnianym stanowisku. Należy podkreślić, że stanowisko sędziowskie jest kategorią ustrojową, konstytucyjną. Kwestionowana prerogatywa organu władzy wykonawczej stanowi naruszenie konstytucyjnej zasady podziału władz oraz zasady niezależności władzy sądowniczej, jak i niezawisłości sędziów.

Niezawisłość sędziowska, obejmująca również bezstronność w stosunku do uczestników postępowania, niezależność wobec organów pozasądowych, samodzielność sędziego wobec władz i innych organów sądowych, niezależność od wpływu czynników politycznych jest uniwersalnym składnikiem i warunkiem państwa prawnego. U jej podstaw leży prawo każdego do rozpatrzenia jego sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd. W sensie bezpośrednim oznacza ona wyłączenie jakiejkolwiek zewnętrznej ingerencji w proces sędziowskiego orzekania.

Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego pozwala uznać, że wkraczanie w działanie i organizację władzy sądowniczej (w tym przypadku znoszenie stanowisk sędziowskich) może być dokonywane wyjątkowo i powinno znajdować uzasadnienie w określonej wartości konstytucyjnej.

Krajowa Rada Sądownictwa podtrzymuje swoją argumentację w tej kwestii zamieszczoną w uzasadnieniu dotyczącym art. 9 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w aspekcie sprzeczności z art. 10, art. 173 i art. 178 ust. 1 Konstytucji.

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do arbitralnego znoszenia stanowisk sędziowskich przy okazji każdego zwolnienia stanowiska może w efekcie przyczynić się do odsunięcia od czynności orzeczniczych „niewygodnego" w danej sprawie sędziego, bądź odwrotnie - powołania do ich pełnienia osób pochodzących „z wniosku" Ministra Sprawiedliwości - przez co władza wykonawcza może uzyskać znaczący wpływ na przebieg postępowania sądowego. Zważyć również należy, że Minister Sprawiedliwości jako Prokurator Generalny - zwierzchnik prokuratorów może dążyć do zmiany składu sędziowskiego w interesie oskarżyciela publicznego - jednej ze stron postępowania sądowego. Prowadziłoby to do naruszenia konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej (art. 178 Konstytucji), która wynika również z art. 10 ust. 1 Konstytucji, wyrażającego zasadę podziału i równowagi władz.

Krajowa Rada Sądownictwa uważa, że decyzje w sprawie przydzielania bądź znoszenia stanowisk sędziowskich w razie ich zwolnienia powinny być podejmowane po wcześniejszych konsultacjach i po uprzedzeniu prezesów zainteresowanych sądów z rozsądnym wyprzedzeniem (co najmniej 1 rok) o planowanym przesunięciu zwalnianego stanowiska sędziowskiego do innego sądu oraz po uzyskaniu wiążącej opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Należy mieć na uwadze, że prezes sądu jest odpowiedzialny za kierowanie sądem, osiągane wyniki, prawidłową organizację pracy i nie może być zaskakiwany decyzjami w tak ważnych dla funkcjonowania każdego sądu sprawach.

6) art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych są niezgodne z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Zgodnie z jedną z fundamentalnych zasad ustroju sądów, mającą wymiar konstytucyjny (art. 45 ust. 1), sędzia może i powinien wykonywać władzę tylko w tym sądzie, w którym ma swoje miejsce służbowe. Miejsce służbowe sędziego wyznacza Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, powołując do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim.

Z mocy przepisów art. 55 § 3, art. 75 i art. 84 § 3 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, powiązanych z art. 180 ust. 2 Konstytucji miejscem służbowym sędziego jest konkretny sąd, w którym sędzia może sprawować władzę sądowniczą. Tym samym miejsce służbowe wytycza zakres tej władzy tj. obszar działania sędziego oraz rodzaj spraw, które rozstrzyga na skutek przepisów o właściwości rzeczowej. Nie ulega zatem wątpliwości, iż miejsce służbowe jest elementem władzy sądowniczej i jego określenie nie mieści się w dziedzinie zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów.

Z tą zasadą koresponduje przywiązanie sędziego do urzędu, nieprzenoszalność oraz niepołączalność. Oznaczają one, że sędzia powinien wykonywać swoje obowiązki tylko w sądzie, nie może być przenoszony z sądu do sądu oraz nie może łączyć urzędu sędziego z innymi urzędami bądź stanowiskami. Takie rozwiązanie jest jednym z istotnych czynników sprawiedliwości proceduralnej, elementem prawa do sądu stanowiącego fundament demokratycznego państwa prawnego. Z różnych względów, na ogół pragmatycznych, ustawodawca zezwolił na wyjątki od przedstawionych zasad i wyposażył Ministra Sprawiedliwości w możliwość delegowania sędziego do orzekania w innym sądzie niż sąd, w którym ma swoje miejsce służbowe oraz do wykonywania czynności sędziowskich albo administracyjnych poza siedzibą sądu.

Ustawodawca wyposażając Ministra Sprawiedliwości w taką kompetencję uczynił tu wyłom w zasadzie podziału i równowagi władz wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji oraz odrębności i niezależności od innych władz (art. 173 Konstytucji).

Takie rozwiązanie budziło już poważne wątpliwości autorów Komentarza do Ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych z dnia 27 lipca 2001 r. (zobacz: T. Ereciński, J. Gudowski i I. Iwuiski - str. 216). W ich ocenie „oddanie decyzji co do miejsca służbowego sędziego, a więc terytorialnego zasięgu jego władzy sądowniczej, organowi władzy wykonawczej (Ministrowi Sprawiedliwości) narusza zasadę podziału władz (art. 10 ust. 1 i art. 173)".

Krajowa Rada Sądownictwa uważa, że powierzenie Ministrowi Sprawiedliwości swobodnej kompetencji do delegowania sędziego poza jego dotychczasowe miejsce służbowe stanowi naruszenie konstytucyjnej zasady podziału władz oraz zasady niezależności władzy sądowniczej, jak i niezawisłości sędziów. Nie może być co do tego wątpliwości, skoro o zakresie władzy sądowniczej i prawie wydawania przez sędziego orzeczeń, w określonych sprawach na określonym obszarze i w określonym czasie miałby decydować naczelny organ administracji rządowej - członek Rady Ministrów, przedstawiciel władzy wykonawczej.

Niezawisłość sędziowska, obejmująca bezstronność w stosunku do uczestników postępowania, niezależność wobec organów pozasądowych, samodzielność sędziego wobec władz i innych organów sądowych, niezależność od wpływu czynników politycznych jest uniwersalnym składnikiem i warunkiem państwa prawnego. U jej podstaw leży prawo każdego do rozpatrzenia jego sprawy przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd, co gwarantuje art. 45 ust. 1 ustawy zasadniczej.

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa arbitralne uprawnienie Ministra Sprawiedliwości w zakresie delegowania sędziego (zwłaszcza bez jego zgody) może w efekcie przyczynić się do odsunięcia od czynności orzeczniczych „niewygodnego" w danej sprawie sędziego, przez co władza wykonawcza może uzyskać znaczny wpływ na przebieg postępowania sądowego. Zważyć należy również, że Minister Sprawiedliwości jako Prokurator Generalny (zwierzchnik prokuratorów) może być zainteresowany zmianą składu sędziowskiego w interesie oskarżyciela publicznego - jednej ze stron postępowania sądowego.

Nieprzenoszalność sędziego, jako jedna z gwarancji niezawisłości sędziowskiej, jest instytucją konstytucyjną (art. 180 ust. 2), przy czym Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej wyraźnie zastrzega, że odstępstwo od niej może być dokonane „na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie", nie może zaś być oddane samodzielnej decyzji władzy wykonawczej. To szczególne uprawnienie sędziów stanowi gwarancję realizacji zasady niezawisłości i niezależności sądów.

Krajowa Rada Sądownictwa pragnie zasygnalizować, że projekt ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną w 1924 r. przewidywał, iż kompetencje w zakresie delegowania sędziów będzie miał - podobnie jak to miało miejsce zgodnie z zasadami Konstytucji marcowej (art. 2) - Sąd Najwyższy, (usytuowany wówczas w strukturze sądów powszechnych).

Tej kompetencji, z uwagi na zmianę koncepcji ustrojowej państwa nie przyznano Sądowi Najwyższemu lecz Ministrowi Sprawiedliwości.

7). art. 80 § 2g ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych jest niezgodny z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepis ten powoduje, (w połączeniu z art. 80 § 2), że na wniosek prokuratora, który kieruje wniosek do sądu dyscyplinarnego z zastrzeżeniem, iż dokumenty w całości bądź w części nie mogą być sędziemu udostępnione z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości - przewodniczący sądu dyscyplinarnego odmawia sędziemu wglądu do dokumentów, w zakresie tego zastrzeżenia.

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa przepis ten (tj. odmowa wglądu do dokumentów) jest niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji, wprowadzającym zasadę równego traktowanie obywateli przez władze publiczne. Konstytucyjne prawo do obrony należy rozumieć szeroko, gdyż jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego. Prawo do obrony w procesie karnym ma wymiar materialny i formalny. Obrona materialna to możność bronienia się przez osobę (podejrzaną, obwinioną czy oskarżoną), osobiście m.in. przez możliwość składania wyjaśnień, składania wniosków dowodowych, a także prawo wglądu do akt.

Istotą prawa do obrony wyrażoną w art. 42 ust. 2 Konstytucji jest podejmowanie działań zmierzających do odparcia stawianych zarzutów za pomocą przyznanych uprawnień procesowych. Jednym z takich uprawnień jest prawo wglądu do akt (dokumentów). Takie uprawnienia przewiduje kpk (art. 321 § 1), stanowiąc, że prowadzący postępowanie przed zamknięciem śledztwa lub dochodzenia powiadamia osobę zainteresowaną o możliwości końcowego zaznajomienia z materiałami postępowania. Prokurator jest obowiązany zapewnić osobie podejrzanej prawo do zapoznania się z aktami. W przypadku wniesienia aktu oskarżenia do sądu podejrzany również ma nieograniczone uprawnienia do obrony, w tym do wglądu do akt.

Kwestionowany przez Radę przepis narusza zasadę równości, albowiem w myśl wykładni tej zasady osoby znajdujące się w takiej samej lub podobnej sytuacji należy traktować tak samo. Innymi słowy podejrzany lub oskarżony w procesie karnym ma pełne prawo do obrony, czego niestety nie ma sędzia, pozbawiony prawa wglądu do dokumentów. Trzeba zauważyć, że postępowanie dyscyplinarne toczy się według przepisów kodeksu postępowania karnego.

Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że zasada równości oznacza jednakowe traktowanie równych i podobne traktowanie podobnych. Można stwierdzić, że proponowany zapis art. 80 § 2 g wprowadza dyskryminację, albowiem wprowadzone zróżnicowanie ma charakter arbitralny, nieproporcjonalny i jest nieuzasadnione.

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał (np. orzeczenie z 3 września 1996 roku, K 10/96), że odstępstwa od zasady równości mogą być dopuszczalne, jeżeli znajdują uzasadnienie w argumentach racjonalnych, proporcjonalnych i znajdują oparcie w wartościach konstytucyjnych.

Pozbawienie sędziego prawa wglądu do dokumentów jest naruszeniem także art. 45 ust. 1 Konstytucji - tj. prawa do sprawiedliwego procesu.

Proces dyscyplinarny sędziego, do którego zastosowanie mają przepisy postępowania karnego jest ze swojej istoty kontradyktoryjny, stanowi on spór równouprawnionych stron przed bezstronnym sądem. Warunkiem realizacji prawa do obrony jest nie tylko uczestnictwo w posiedzeniu, ale także przygotowanie się do procesu m.in. przez wgląd do akt. Bez tej czynności sędzia nie będzie miał możliwości przedstawienia swoich racji oraz zgłoszenia wniosków dowodowych. Istotny element sprawiedliwej procedury sądowej (w tym także postępowania dyscyplinarnego) byłby zagrożony na skutek pozbawienia sędziego tego uprawnienia, które posiada każdy podejrzany czy oskarżony w postępowaniu karnym.

8) art. 80 § 2 h ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych jest niezgodny z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2, art. 176 ust. 1 i art. 181 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Artykuł 181 Konstytucji w zdaniu pierwszym stanowi, że „sędzia nie może być bez uprzedniej zgody sądu określonego w ustawie, pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności".

Immunitet sędziowski jest tradycyjnie uznawany w państwach demokratycznych za jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej.  Stąd  też  po  przemianach  ustrojowych - ponownie (wzorem Konstytucji marcowej), uzyskał on rangę konstytucyjną. Jego zakres (podmiotowy, przedmiotowy i czasowy) został określony w sposób wyczerpujący w art. 181 Konstytucji. Nie jest zatem dopuszczalna jakakolwiek jego modyfikacja przepisem ustawy, poza kwestią sądu określonego w ustawie, który ma wyrazić zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności.

Na treść immunitetu sędziowskiego składają się zakazy:

pociągnięcia do odpowiedzialności karnej;

pozbawienia wolności (aresztowania i zatrzymania).

Ma on charakter względny, bo może zostać uchylony przez „sąd określony w ustawie", którym jest właściwy sąd dyscyplinarny (art. 80 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych).

Jeżeli wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obejmuje także wyrażenie zgody na zatrzymanie lub tymczasowe aresztowanie sędziego, sąd dyscyplinarny rozstrzyga odrębnie o każdym ze zgłoszonych żądań. Wynika to wprost z gramatycznej wykładni art. 181 zdanie pierwsze Konstytucji. Kwestia ta nie budzi wątpliwości w literaturze przedmiotu (por. W. Michalski „Immunitety w polskim prawie karnym", Warszawa 1960, str. 30 oraz A. Bojańczyk - glosa do uchwały SN z dnia 5 lipca 2002 roku SNO 22/02 Przegląd Sądowy 2003 nr 7-8 str.186 i inne).

Również w najnowszym orzecznictwie sądów dyscyplinarnych utrwalił się pogląd, że wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej nie oznacza jednocześnie zgody na pozbawienie go wolności (por. uchwała SN z 12 września 2006 roku SNO 40/06 oraz uchwała NSA z 23 marca 2007 roku I OW 7/07).

Zgoda sądu w tej ostatniej kwestii - jak i odmowa wyrażenia zgody - musi znaleźć swój wyraz w stosownym rozstrzygnięciu, którego brak uzasadnia wniosek o uzupełnienie uchwały.

W świetle wyraźnego brzmienia art. 181 zdanie pierwsze Konstytucji niedopuszczalna, zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa, jest zmiana tego przepisu poprzez wprowadzenie domniemania prawnego, że już samo zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obejmuje zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie sędziego.

Artykuł 181 Konstytucji normuje również konieczność stosowania w postępowaniu o uchylenie immunitetu wszystkich gwarancji proceduralnych, które Konstytucja łączy z rzetelnością procedury sądowej, a w szczególności zapewnienie zainteresowanemu sędziemu „prawa do obrony".

Przyjęte rozwiązanie w art. 80 § 2h ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, uniemożliwia sędziemu, przy podjęciu przez sąd dyscyplinarny uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, złożenie zażalenia do sądu dyscyplinarnego drugiej instancji. Jest to rozwiązanie niezgodne z konstytucyjnym prawem do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji), albowiem w procedurze karnej zarówno podejrzany i oskarżony mają zagwarantowane prawo do składania zażalenia na orzeczenia procesowe, które są dla nich niekorzystne. Tym samym naruszona zostaje konstytucyjna zasada równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji). Dyskryminuje sędziów w stosunku do innych osób ze względu na brak możliwości wykorzystania stosownych gwarancji procesowych (w tym możliwość złożenia środków odwoławczych).

Nie można różnicować sędziów i innych podmiotów prawa w zakresie realizowania podstawowych praw do obrony. Co prawda, Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie dopuszczał możliwość uznania za zgodne z Konstytucją odmiennego traktowania podmiotów podobnych o ile występowanie   kryterium, na podstawie którego owo zróżnicowanie jest dokonywane, jednakże w świetle zasad i wartości konstytucyjnych winno ono być uzasadnione odpowiednio przekonującymi argumentami (wyrok z 16 grudnia 1997 roku, K 8/97 i z dnia 24 lutego 1998 roku, SK 4/98).

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa ustawodawca nie uzasadnił przekonującymi argumentami, dlaczego wprowadził takie rozwiązanie, które ma charakter arbitralny, nieproporcjonalny, a także nieuzasadniony. Nadto, Rada zwraca uwagę, że wydanie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej przez sąd (w tym przypadku przez sąd dyscyplinarny) musi mieć walor prawomocności.

Poprzednie rozwiązania, zawarte w art. 80 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku - Prawo o ustroju sądów powszechnych, dawały sędziemu prawną możliwość realizacji prawa do obrony przez zapewnienie mu wszelkich gwarancji procesowych, w tym również złożenia zażalenia. Dopiero po uprawomocnieniu się uchwały wyrażającej zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (czyli uchylenie immunitetu) otwierała się możliwość zastosowania wobec niego zatrzymania bądź tymczasowego aresztowania.

Nie ulega wątpliwości, iż brak możliwości wniesienia zażalenia narusza konstytucyjną normę art. 176 ust. 1, która przewiduje, iż postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.

9). art. 80a § 1, 2, 3, 4, 5, 80b § 1, 2, 3, 4, 5, 6, art. 80c, art. 80d § 1, 2 i art. 110 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych z uwagi na brak zachowania trybu konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa jest niezgodny z art. 2, art. 7, art. 10 ust. 1 i art. 186 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Zgodnie z art. 2 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz.U. Nr 100, poz. 1082 ze zm.) Rada opiniuje projekty aktów normatywnych dotyczących sądownictwa i sędziów. Zatem naruszenie trybu konsultacji w zakresie nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, a konkretnie przepisów art. 80a, 80b, 80c, 80d, 110 § 2 narusza ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, a w efekcie zasadę państwa prawnego i zasadę praworządności - wyrażoną w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Podkreślić przy tym należy, że przestrzeganie prawa Rzeczypospolitej Polskiej jest podstawowym obowiązkiem każdego organu państwa. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zwracano uwagę, że przestrzeganie prawa Rzeczypospolitej Polskiej jest podstawowym obowiązkiem każdego organu państwa - zasadą praworządności formalnej, a wszystkie organy władzy mają obowiązek działania na podstawie prawa (zasada legalności)  - orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 7 czerwca 1989 r., sygn. akt K 15/88, z dnia 22 sierpnia 1990 r., K 7/90, z dnia 11 grudnia 1990 r., K 9/90, z dnia 15 marca 1995 r., K 1/95.

Nakaz przestrzegania prawa uznaje się za element składowy praworządności formalnej - przyjętej w art. 7 Konstytucji, natomiast zasada legalności w działalności ustawodawczej traktowana jest między innymi jako nakaz przestrzegania reguł stanowienia prawa, zwłaszcza - ustawowej regulacji tej procedury.

W tym miejscu jeszcze raz podkreślić należy, że Krajowa Rada Sądownictwa, zgodnie z przyznanym w ustawie uprawnieniem, opiniuje projekty aktów prawnych dotyczące sądownictwa i sędziów, a ustawa - Prawo o ustroju sądów powszechnych należy do takiej kategorii rozwiązań legislacyjnych.

Uprawnienie Krajowej Rady Sądownictwa w aspekcie opiniowania projektów aktów normatywnych dotyczących sądownictwa i sędziów należy także odczytywać w ścisłym związku z postanowieniami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która stanowczo podkreśla odrębność i niezależność władzy sądowniczej (art. 10 ust. 1 Konstytucji), a ochronę tych wartości wiąże między innymi z zadaniami Krajowej Rady Sądownictwa. Zatem sformułowanie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa należy interpretować w taki sposób, by najpełniej zrealizować rolę Rady jako organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1 Konstytucji). Trybunał Konstytucyjny w wyroku, sygn. akt K 3/98 wskazał, że sformułowanie art. 2 ust.2 pkt 4 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z dnia 27 lipca 2001 r. - stanowi uprawnienie Rady do zajmowania stanowiska wobec tych wszystkich projektów ustaw, które dotyczą ustroju sądów.

Skoro ustawodawca wyposażył Krajową Radę Sądownictwa w możliwość składania opinii, to pozbawienie tego prawa narusza zasadę określoną w art. 186 ust. 1 Konstytucji.

W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa uchwalenie ustawy z zakresu „ustroju sądów" powinno następować dopiero po umożliwieniu Radzie zajęcia stanowiska. Skoro art. 2 ust. 2 pkt 4 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa odnosi się do opinii Rady w zakresie „projektów aktów normatywnych", to opinie te muszą być formułowane zanim te projekty zostaną uchwalone. Podnieść należy, że organ ustawodawczy nadając ustawie określoną treść powinien mieć świadomość, jakie są poglądy i propozycje organu konstytucyjnie powołanego do czuwania nad ochroną niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Nadto poznanie stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa przez ustawodawcę ma też na celu uniknięcie regulacji prawnych niedopracowanych pod względem legislacyjnym, takich jak między innymi art. 80a § 3 i 4, art. 80b § 3 i art. 80c znowelizowanej ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Podnieść również należy, że uprawnienie Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie opiniowania aktów prawnych dotyczących sądownictwa i sędziów powinno stworzyć po stronie Sejmu (jego organów) obowiązek rozważenia stanowiska Rady - jeżeli zostanie ono przekazane Sejmowi.

Krajowa Rada Sądownictwa zwraca uwagę, że na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w dniu 26 kwietnia 2007 roku zgłoszono i uchwalono poprawki, które de facto wprowadziły nowe rozwiązanie do ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie szczególnego trybu postępowania w przypadku rozpoznania wniosku o uchylenie immunitetu sędziowskiego w sprawach o zbrodnie lub umyślne występki zagrożone karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat.

Krajowa Rada Sądownictwa w 2006 roku opiniowała projekt w zupełnie innym brzmieniu, jeżeli chodzi o przepisy dotyczące postępowania dyscyplinarnego sędziów. Zawarte w poprawce nowe przepisy art. 80a - 80d i art. 110 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych radykalnie zmieniały opiniowany przez Radę projekt ustawy. Poprawka została wprowadzona w ostatnim etapie prac sejmowych. Rada podziela stanowisko Trybunału wyrażone w sprawie K 3/98, iż uprawnienia opiniotwórcze Rady mają pewną granicę, gdyż inaczej przekazywanie jej każdorazowo poprawek zgłaszanych we wszystkich stadiach procesu ustawodawczego - do zaopiniowania, prowadziłoby do nadmiernego wydłużenia procesu i uczyniłoby Radę współtwórcą ustawy.

Jednakże potrzebę i zakres zasięgania stanowiska Rady o projekcie ustawy i wprowadzonych poprawkach powinno oceniać się na tle charakteru poprawek. Decydujące znaczenie w tym zakresie ma odróżnienie szerokości i głębokości zgłaszanych poprawek. W ocenie Rady, zgłaszane poprawki doprowadziły do zupełnej zmiany założeń projektu. Doszło do wykroczenia poza treść i założenia pierwotnego projektu ustawy.

Wprowadzone nowe rozwiązania w wyniku dodania art. 80a - 80d i art. 110 § 2 bezpośrednio wpływają na zakres ochrony niezawisłości sędziowskiej a przestrzeganie tej niezawisłości jest konieczną przesłanką realizacji demokratycznego państwa prawnego.

Krajowa Rada Sądownictwa uważa, że nieprzedstawienie Radzie opisanych poprawek do projektu ustawy pozbawiło ją ustawowego prawa do wyrażenia opinii (art. 2 ust. 2 pkt4 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa).

Krajowa Rada Sądownictwa jako podmiot opiniujący pierwotny projekt ustawy nie miała szansy wypowiedzieć się w tej kwestii, której dotyczy poprawka. Należy zważyć, iż Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zajmował się w swoich orzeczeniach problematyką dopuszczalnego zakresu poprawek (orzeczenia z 9 stycznia 1996 roku (K 18/95), z 23 listopada 1993 roku (K 5/93), czy też z 22 września 1997 roku (K 25/97)) wyprowadzając pogląd, że jeżeli poprawka wnoszona w trakcie prac sejmowych wykracza poza pierwotny zakres treściowy projektu w sposób przekształcający charakter materii i założenia treściowe tego projektu, to może to na nowo uaktualniać obowiązek uzyskania opinii właściwego podmiotu na dany temat (w tym przypadku Krajowej Rady Sądownictwa).

Ustawodawca uchwalając zaskarżone przepisy naruszył konstytucyjną zasadę podziału władzy. W myśl poglądu Trybunału Konstytucyjnego wywiedzionego z tej zasady, wynika, że władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza są rozdzielone, a nadto, iż musi między nimi panować równowaga i że muszą one ze sobą współpracować. Zdaniem Trybunału, relacje między władzą sądowniczą a pozostałymi władzami muszą opierać się na zasadzie „separacji" (wyrok K 6/94), co jest wyznacznikiem niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Skoro tak, to Krajowa Rada Sądownictwa jest zdania, iż brak współpracy władzy ustawodawczej z Radą, która stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1 Konstytucji), w zakresie tworzenia przepisów art. 80a - 80d i art. 110 § 2 poprzez niezasięgnięcie opinii, narusza wspomnianą zasadę podziału władzy.

10) art. 80 a § 3 i 4 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie, w jakim przewiduje natychmiastową wykonalność uchwały sądu dyscyplinarnego w przedmiocie uchylenia immunitetu sędziowskiego, jest niezgodny z art. 31 ust. 3 i art. 181 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Z brzmienia art. 80a § 3 i § 4 znowelizowanej ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych wynika, że sędzia może zostać tymczasowo aresztowany na podstawie nieprawomocnej uchwały sądu dyscyplinarnego. Natomiast art. 181 Konstytucji stanowi, iż sędzia nie może być bez uprzedniej zgody sądu określonego w ustawie pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Przepis Konstytucji wprawdzie nie stanowi wprost o tym, że uchwała sądu dyscyplinarnego ma być prawomocna, jednak zważyć należy, że wszędzie, gdzie w Ustawie Zasadniczej jest mowa o decyzji sądu, chodzi o decyzję prawomocną. W związku z tym, warunkiem tymczasowego aresztowania sędziego jest uprzednia prawomocna uchwała sądu dyscyplinarnego. Na akceptację zasługuje stanowisko Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego wyrażone w uzasadnieniu uchwały z dnia 5 lipca 2002 r. w sprawie SNO 22/2002 (OSNKW 2002/9-10, poz. 87), w którym Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że uchwała zezwalająca na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, a tym samym na zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania powinna być prawomocna.

Wprowadzenie do ustawy kwestionowanych przepisów zdaje się być oparte na założeniu, że występuje szczególne zagrożenie porządku prawnego przez sędziów popełniających zbrodnie lub najcięższe występki - co wymagało adekwatnej do stopnia tego zagrożenia interwencji ustawodawczej.

Krajowa Rada Sądownictwa, która jest informowana o wszystkich postępowaniach karnych i dyscyplinarnych sędziów stwierdza, że takiego zagrożenia nie ma. (vide: Zestawienie postępowań o zezwolenie na pociągnięcie sędziów do odpowiedzialności karnej rozpoznawanych na podstawie przepisów ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych z 27 lipca 2001 r. wg stanu na dzień 5 lipca 2007 r). Nie ma również potrzeby nadawania nieprawomocnej uchwale - ipso iure - rygoru natychmiastowej wykonalności i to tym bardziej, że chodzi tu o konstytucyjnie chronione dobro jakim jest wolność człowieka ( art. 31 ust. 1 Konstytucji).

Brak merytorycznych przesłanek w szczególności konieczności ochrony bezpieczeństwa i porządku prawnego - do tak drastycznej zmiany przepisów uzasadnia zarzut naruszenia zasady proporcjonalności, wynikającej z art. 31 ust 3 Konstytucji. Samo zamieszczenie w ustawie ustrojowej tego rodzaju przepisów uwłacza godności urzędu sędziowskiego (podkreślonej w art. 178 ust. 2 Konstytucji) oraz stwarza zagrożenie dla obrazu wymiaru sprawiedliwości w społeczeństwie. Na potrzebę ochrony tego wizerunku zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 9 listopada 2005 r. Kp 2/05.

11). art. 80 § 2 f w zakresie, w którym pozwala na odmowę sędziemu prawa wglądu do akt postępowania jest niezgodny z art. 42 ust. 2 Konstytucji i z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; a także art. 80 b § 3 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie, w jakim wyłącza udział sędziego w posiedzeniu sądu, którego przedmiotem jest rozpoznanie wniosku o zezwolenie na zatrzymanie sędziego.

Każde postępowanie przed sądem musi być ukształtowane zgodnie z zasadami sprawiedliwości. Poza ogólną regulacją prawa do sądu Konstytucja nie normuje szczegółowych zasad prowadzenia postępowania sądowego, jak np. zasady równości stron procesowych, czy też zasady wysłuchania przez sąd. Nie oznacza to jednak, iż wskazane zasady szczegółowe nie mają waloru konstytucyjnego. Można i należy je bowiem wyprowadzać z ogólnej formuły prawa do sprawiedliwego (rzetelnego) postępowania, stanowiącej element prawa do sądu, wysłowionego w art. 45 ust. 1 Konstytucji. Stanowisko takie prezentuje konsekwentnie Trybunał Konstytucyjny. W podobny sposób wypowiada się również w niektórych swoich orzeczeniach (nie odwołując się wprost do argumentów konstytucyjnoprawnych) Sąd Najwyższy (por. uchwały SN z: 28 października 1993 r. I KZP 24/93 OSNKW 1993/11-12 poz. 69 oraz 13 grudnia 2000 r. I KZP 42/2000 OSP 2001/6 poz. 93).

W wyroku w sprawie sygn. SK 5/2002 Trybunał stwierdził, iż „w każdym wypadku ustawodawca powinien zapewnić jednostce prawo do wysłuchania. Jednostka musi uzyskać w szczególności możliwość przedstawienia swoich racji oraz zgłaszania wniosków dowodowych. Istotny element sprawiedliwej procedury sądowej stanowi prawo strony do osobistego udziału w czynnościach procesowych".

Konstytucyjne prawo do obrony należy rozumieć szeroko, jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego - w tym postępowania dyscyplinarnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego. Prawo to przysługuje każdemu od chwili wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego (w praktyce od chwili przedstawienia zarzutów) aż do wydania prawomocnego wyroku. Prawo do obrony w procesie karnym ma wymiar materialny i formalny. Obrona materialna to możność bronienia przez oskarżonego jego interesów osobiście (np. możność składania wyjaśnień, prawo wglądu do akt i składania wniosków dowodowych). Istotą prawa do obrony wyrażoną w art. 42 ust. 2 Konstytucji jest podejmowanie działań zmierzających do odparcia stawianych obwinionemu zarzutów za pomocą przyznanych mu uprawnień procesowych m.in. prawo udziału w posiedzeniu sądu dyscyplinarnego, prawo przeglądania akt postępowania. Zważyć należy, że tzw. jawność wewnętrzna - (jawność wobec stron) postępowania w tym postępowania dyscyplinarnego, rozumiana m.in. jako prawo jednostki do wzięcia udziału w postępowaniu, jest wpisana immanentnie w pojęcie rzetelnego procesu. Proces dyscyplinarny sędziego, do którego zastosowanie mają przepisy postępowania karnego jest ze swej istoty kontradyktoryjny, stanowi on spór równouprawnionych stron przed bezstronnym sądem. W postępowaniu przygotowawczym, owa kontradyktoryjność jest w pewnym zakresie ograniczona, co nie oznacza jednak, iż owe ograniczenia mogą naruszać istotę prawa do obrony. Warunkiem realizacji prawa do obrony w znaczeniu materialnym jest prawo do udziału

W posiedzeniach Sądu (por. wyrok TK W sprawie o sygn. SK 39/2002 oraz wyrok SN z 4 lutego 2003 r. IV KK 379/2002 Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych 2003 poz. 263). Powyższe wnioski należy odnieść również do poprzedzających rozprawę główną (a niekiedy niezależnych od wszczęcia postępowania przygotowawczego) postępowań incydentalnych.

Przyjęta regulacja narusza również standardy międzynarodowe dotyczących podstawowych zasad niezależności sądownictwa przyjętych zarówno przez Organizację Narodów Zjednoczonych (rezolucja z dnia 13 grudnia 1985 roku, nr 40 / 146), jak i przez Wspólnotę Europejską (rekomendacja Komitetu Ministrów Rady Europy z 1994 roku) Rezolucja nr (94) 12 i Europejską Kartę Ustawowych Zasad dotyczących sędziów z 1998 roku.

12). art. 130 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi Sprawiedliwości na zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania czynności służbowych stanowi ingerencję władzy wykonawczej w sferę władzy sądowniczej, w stopniu naruszającym konstytucyjną zasadę podziału władz oraz odrębność i niezależność sądów od innych władz. Uprawnienie to w żadnej mierze nie może być oceniane przez pryzmat nałożonego na Ministra Sprawiedliwości obowiązku sprawowania zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów. Uprawnienie Ministra Sprawiedliwości przewidziane w art. 130 § 1 znowelizowanej ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych daje mu pośredni wpływ na proces wymierzania sprawiedliwości. Decyzja w przedmiocie odsunięcia sędziego od wykonywania funkcji orzeczniczych na gruncie konstytucyjnej zasady niezawisłości oraz podziału władz nie może być pozostawiona organom pozasądowym, w szczególności władzy wykonawczej.

Podstawą „odsunięcia" jest między innymi to, iż „rodzaj czynu dokonanego przez sędziego, powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych". Jest to w ocenie Krajowej Rady Sądownictwa niezwykle niedookreślona podstawa stwarzająca możliwość jej nadużywania przez osoby, które stosują zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów. Dotychczas takie kompetencje miał prezes sądu będący zawsze sędzią, obecnie wyposażono w nie także polityka.

Uzbrojenie władzy wykonawczej w taki instrument to nie tylko pozostaje w sprzeczności z zasadą podziału władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji), stanowi to jaskrawe naruszenie niezależności władzy sądowniczej i niezawisłości sędziowskiej. Minister Sprawiedliwości uzyskał kolejne, nowe uprawnienie wobec sędziów i tym samym nastąpiło zwiększenie podporządkowania sędziego temu organowi, zwłaszcza wobec użycia w przepisie pojęć niedookreślonych przesłanek odsunięcia sędziego („powaga sądu", „istotne interesy służby"). Taka sytuacja stwarza możliwość nadużywania tego uprawnienia nie w celu usprawnienia funkcjonowania sądów, ale wywierania bezpośredniego nacisku na orzecznictwo przez odsunięcie od sprawy konkretnego sędziego.

Art. 180 ust. 2 Konstytucji wyraźnie zastrzega prawo „zawieszenia ,w urzędowaniu " sędziego jedynie „ na mocy orzeczenia sądu", nie przewidując żadnych wyjątków. Przerwa w czynnościach służbowych sędziego (art. 130 § 1 i 3) w istocie rzeczy jest takim wyjątkiem i niczym nie różni się od „ zawieszenia w urzędowaniu ". W tej sytuacji oddanie decydowania w tej sprawie prezesowi sądu a zwłaszcza Ministrowi Sprawiedliwości stanowi konstytucyjnie niedopuszczalną modyfikację procesu uchylania immunitetu.

sędzia Stanisław Dąbrowski

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa