Uwagi do projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych (projekt z dnia 16.08.2017 r.)

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” opracowało i przesłało uwagi do projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Poniżej można zapoznać się z treścią stanowiska.  

 

 

Uwagi do poszczególnych przepisów projektu

 

Art. 5 ust. 1:  

- pkt 22) Przed słowem „sprostowaniach” należy dodać również: „zatwierdzeniach,”. 

          Należy założyć, że punkty 28)-30) dotyczą również procedowania zmiany układu, w przeciwnym wypadku należałoby odpowiednio uzupełnić dyspozycję punktu 31).

 - pkt 35)  Zasadnym byłoby doprecyzowanie, że chodzi o prawomocne orzeczenie zakazu.

Art. 10 ust. 1: Przed słowami „orzeczeniu o powołaniu zarządcy zostało obwieszczone w Rejestrze” należałoby dodać omyłkowo pominięte słowo „o”.

Art. 14 (zmiany w k.p.c.): 

           Konsekwentnie, w nawiązaniu do dokonanego z dniem 1.01.2016 r. rozszerzenia katalogu profesjonalnych pełnomocników o doradcę restrukturyzacyjnego w art. 87 § 1 k.p.c., należałoby rozszerzyć ten katalog o doradcę restrukturyzacyjnego, jako pełnomocnika, w art. 871 § 1 i 2, art. 129 § 2 i 3, art. 210 § 21, art. 327 § 1 i 2, art. 331 § 11 i art. 357 § 2 k.p.c., a także wszelkich pozostałych przepisach odnoszących się analogicznie do tych kwestii.

 

Uzasadnienie

 

           Doradcami restrukturyzacyjnymi są aktualnie w większości osoby prezentujące wysoki poziom wiedzy prawniczej, także z zakresu prawa cywilnego procesowego – często zresztą są to adwokaci i radcowie prawni, posiadają oni nierzadko wieloletnie doświadczenie procesowe, nawet gdy z wykształcenia nie są prawnikami, które zdobywają w skomplikowanych pod względem procesowym – ze swej natury – postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych oraz w ramach dochodzenia praw i wierzytelności upadłych, a w niektórych krajach (np. w Anglii) ich odpowiednicy (tak zwani insolvency practitioners, czyli „praktycy upadłościowi”) stanowią elitę palestry. Duża konkurencja wśród doradców restrukturyzacyjnych, rosnące oczekiwania sędziów upadłościowych i restrukturyzacyjnych wobec przedstawicieli tej grupy w związku ze zwiększającą się dynamicznie liczbą postępowań, rosnący prestiż tego zawodu i wysokie wymogi formalne do uzyskania licencji doradcy restrukturyzacyjnego będą determinowały dalszy wzrost poziomu profesjonalizmu i obycia prawno-procesowego w obrębie tej grupy. Znowelizowane przepisy k.p.c., o których wyżej mowa, miałyby odpowiednie zastosowanie w postępowaniu upadłościowym poprzez normę odsyłającą z art. 229 Prawa upadłościowego, a ponadto – niewykluczone – że także w procesach o wyłączenie z masy upadłości, w których doradca restrukturyzacyjny występowałby w roli pełnomocnika uczestnika albo strony.    

 

Art. 19. (zmiany w Prawie upadłościowym): 

pkt 15) i 18)

        Proponowane w punkcie 15) projektu brzmienie ust. 4 w art. 152 nie miałoby charakteru bezwzględnego, skoro w pod literą f) w punkcie 18 projektu proponuje się – w ocenie Stowarzyszenia słusznie – aby to sędzia-komisarz rozpoznawał sprawozdanie ostateczne syndyka. Skoro sprawozdanie to syndyk ma złożyć po zakończeniu pełnienia funkcji (co wynika z proponowanego pod literą c punktu 18 projektu brzmienia ust. 4 art. 168), a funkcję tę pełni formalnie co najmniej do prawomocnego zakończenia lub umorzenia postępowania upadłościowego, chociaż i po tej dacie wykonuje jeszcze pewne obowiązki (przykładowo rozliczenie się z upadłym z reszty niezlikwidowanego majątku czy pozostałych środków pieniężnych, złożenie wniosku o wykreślenie z rejestru upadłej spółki prawa handlowego – por. art. 85 § 1-2, art. 289 § 1-2 i art. 477 § 1-3 k.s.h.), to sędzia-komisarz dokonywałby przedmiotowego skwitowania syndyka jednak już po prawomocnym zakończeniu albo umorzeniu postępowania upadłościowego. Uzasadnia to zatem zastrzeżenie omawianego tutaj wyjątku w ramach brzmienia proponowanego ust. 4 art. 152 Prawa upadłościowego. Kompetencję komisarską w tym zakresie uzasadnia z kolei wiedza sędziego-komisarza o przebiegu postępowania oraz o rezultatach działań syndyka, jego osiągnięciach i uchybieniach, ponadto gdyby w tym przedmiocie miał orzekać sąd upadłościowy jako sąd I instancji, wówczas ewentualne zażalenia przenosiłyby tę materię do kognicji sądu okręgowego jako sądu II instancji ze wszystkimi negatywnymi skutkami procesowo-systemowymi w tym względzie (z materią tą sądy okręgowe stykają się rzadko, wobec czego trudno tutaj mówić o zapewnieniu niezbędnego poziomu wyspecjalizowania sędziów okręgowych).

            Wydaje się, że pod literą c) punktu 18) projektu w ramach proponowanego brzmienia ust. 4 art. 168 zamierzano wyeliminować problem tak zwanych sprawozdań końcowych, składanych przez syndyka w celu jego ostatecznego skwitowania po „wyzerowaniu” stanu posiadanych przez niego środków pieniężnych objętych uprzednio masą upadłości i przekazaniu upadłemu (jego reprezentantom) niezlikwidowanych w toku upadłości składników majątkowych. Jeśli tak, to pod pojęciem „zakończenia pełnienia funkcji syndyka” należałoby rozumieć wykonanie przez syndyka wszelkich prawem przewidzianych czynności, których dokonać musi w związku z prawomocnym zakończeniem albo umorzeniem postępowania. Konsekwentnie zatem należy doprecyzować brzmienie proponowanego ust. 4, aby tych wątpliwości ono nie rodziło, a ponadto wzbogacić je o aspekt rozliczenia się przez syndyka z reszty posiadanych środków pieniężnych i niezlikwidowanego majątku upadłego oraz wykazania prze syndyka w sprawozdaniu ostatecznym, że wykonał wszelkie prawem przewidziane czynności, których dokonać powinien w związku z prawomocnym zakończeniem albo umorzeniem postępowania.        

 

pkt 24) litera b) 

           W proponowanym brzmieniu ust. 1a art. 216a słowo „uwierzytelnienia” powinno być chyba jednak zastąpione słowem „uwierzytelnia”.

 

pkt 25)

            Usprawiedliwionym powinno być w ust. 1 proponowanego art. 216aa traktowanie na równi z wierzycielami pracowniczymi także rolników, którym przysługują należności z tytułu umów o dostarczenie produktów z własnego gospodarstwa rolnego. Ze społeczno-ekonomicznego punktu widzenia obie te grupy wierzycieli wymagają jednakowego poziomu ochrony i mają zresztą zbliżoną sytuację prawną chociażby w zakresie uprzywilejowania w ramach kategorii zaspokojenia wierzytelności z masy upadłości (por. pkt 1 ust. 1 art. 342 Prawa upadłościowego).   

 

pkt 26)

            W kontekście ust. 1 art. 216a należy się zastanowić nad zasadnością wyjątku – na mocy decyzji komisarskiej czy też sądu – w przypadku sprzeciwów od listy wierzytelności i związanych z nimi zażaleń. Mimo wszystkich uproszczeń procedowania w tym zakresie wprowadzonych zwłaszcza nowelą w ramach Prawa restrukturyzacyjnego, wciąż są to – co do ich charakteru – sprawy procesowe wtłoczone jedynie w ramy upadłości jako sprawy wpadkowe. Nierzadko zatem zdarza się, że materiał dowodowy pojedynczych tego typu spraw liczy sobie kilkanaście, kilkadziesiąt lub ponad 100 tomów akt. Dla wielu sędziów zapoznanie się i praca nad tak rozległym materiałem w formie elektronicznej niekoniecznie byłaby udogodnieniem, a wręcz przeciwnie – opanowanie go, porównanie poszczególnych pism i załączonych do nich dokumentów, poruszanie się po nich i dokonywanie na ich podstawie stosownych ustaleń, mogłyby okazać się istną udręką i to nawet, gdyby wprowadzanym zmianom towarzyszył temu bardzo zaawansowany system pozycjonowania tych pism i dokumentów z możliwością jednoczesnego podglądu na ekranie w ramach wielu okien kilku lub kilkunastu dokumentów na raz.

           W kontekście wzorców, o których mowa w proponowanym brzmieniu ust. 1a art. 219, Stowarzyszenie wyraża wątpliwość natury ogólnej, że wzorcami będzie można zestandaryzować jedynie najczęściej wydawane i najprostsze postanowienia. Praktyka upadłościowo-restrukturyzacyjna uczy, że są to sprawy często niezwykle skomplikowane pod względem faktycznym oraz prawnym, a zwłaszcza procesowym. Prawo jest tutaj służebne względem ekonomii, a życie gospodarcze pisze scenariusze, których nie przewidzi i najtęższy umysł praktyka upadłościowego z wieloletnim doświadczeniem orzeczniczym, naukowym i dydaktycznym. Rozumiejąc potrzebę standaryzacji, która powinna prowadzić w założeniu do uproszczenia i przyspieszenia upadłości i restrukturyzacji oraz ujednolicenia praktyki sądowej w tym zakresie, pamiętać wypada, że narzucanie zbyt sztywnych gorsetów sędziom upadłościowym w tym zakresie utrudni elastyczność w orzekaniu, której wymagają niejednokrotnie precedensowe czy szczególne okoliczności postępowania, a także kształtowanie się w poszczególnych ośrodkach orzeczniczych tak zwanych dobrych praktyk, które potem niejednokrotnie ustawodawca inkorporował do aktów prawnych przy ich nowelizacjach (zainteresowani tym aspektem z łatwością znajdą dziesiątki, a nawet setki, przykładów wykorzystania tego typu dobrych praktyk w każdej z większych nowelizacji upadłościowo-restrukturyzacyjnych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat).

            W ustępie 4 proponowanego brzmienia art. 219 należałoby doprecyzować dyspozycję tego przepisu przez zamianę słów „referendarz sądowy albo przewodniczący” na słowa „referendarz sądowy, przewodniczący składu sądu albo przewodniczący wydziału”.

 

pkt 38)

                  Ust. 1 art. 260 należy znowelizować w proponowanym tutaj kierunku analogicznie jak ust. 2 i 3 tegoż artykułu. Postanowienie z ust. 1 tym bardziej powinno podlegać obwieszczeniu, że jego charakter i treść mogą odznaczać się wyższym stopniem skomplikowania niż te, o którym mowa w ust. 2 i 3 art. 260, na co wskazuje praktyka sądowa.

Pkt 53)

              Wyłączenie stosowania w sprawach zakazowych instytucji zawieszenia postępowania nie jest dobrym rozwiązaniem. Rozstrzygnięcie spraw zakazowych, które toczą się równolegle do postępowań upadłościowych, może być uzależnione od uprawomocnienia się i treści decyzji odnoszących się do stosowania środków przymusu wobec upadłego albo jego reprezentantów, rozpoznania i zatwierdzenia listy wierzytelności czy też zatwierdzenia i wykonania planów podziału, a to w kontekście stopnia pokrzywdzenia wierzycieli zaniechaniami czy działaniami, które mają stanowić podstawę orzeczenia zakazu w danej sprawie.

                O zawieszenie postępowania zakazowego wnoszą też zgodnie nierzadko sami jego uczestnicy, co – po wypracowaniu przez nich poza sprawą rozwiązania polubownego – kończy się często umorzeniem takiej sprawy ku satysfakcji jej uczestników.

 

Pkt 57)

               Brak jakichkolwiek racji, aby proponowane tutaj rozwiązanie (nowe brzmienie ust. 2 art. 49114), nie miało być zastosowane w analogicznej sytuacji procesowej wierzycieli, o której mowa w ust. 2 art. 49111. Można bronić poglądu, że przemawia za tym wnioskowanie a maiori ad minus, gdyż materia z art. 49114 ma bardziej fundamentalne znaczenie ekonomiczne z punktu widzenia wierzycieli niż ta z art. 49111 (w praktyce upadłości konsumenckich kwestie wyłączenia określonych składników z masy upadłości dotyczą zazwyczaj wartości nieistotnych z punktu widzenia ogółu wierzycieli, których realne zaspokojenie w większości wypadków zachodzi w ramach planu spłaty, a nie likwidacji majątku upadłego konsumenta, który jeśli nawet posiada istotny majątek, to jest to zwykle obciążona hipotecznie nieruchomość z tytułu kredytu).     

 

Art. 22. (zmiany w Prawie restrukturyzacyjnym):

 

Pkt 14)

 litera a)

         Należy wyrazić wątpliwość, czy postanowienie, o którym mowa w ust. 2 art. 101 jest w ogóle zaskarżalne, bo jeśli nie, to byłoby ono prawomocne w dacie jego wydania. Za jego niezaskarżalnością przemawia ściśle formalny i techniczny charakter tego postanowienia, które zmienia spis wierzytelności tylko w takim zakresie, jaki wynika z prawomocnych orzeczeń, a treścią tychże z kolei sędzia-komisarz jest w pełni związany (art. 365 k.p.c. w związku z art. 209 Prawa restrukturyzacyjnego). Ponadto nie ma w tym zakresie spełnionego wymogu, o którym mowa w art. 200 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego, czyli że możliwość wniesienia zażalenia na omawiane postanowienie powinna być wyraźnie zastrzeżona w ustawie, co nie ma miejsca ani obecnie, ani w ramach proponowanego nowego brzmienia art. 101.

 

litera b)     

      W proponowanym brzmieniu nowego ust. 3a art. 101 omyłkowo użyto określenia „lista wierzytelności” zamiast „spis wierzytelności”, co wymaga adekwatnych poprawek.

 

Uwagi natury ogólnej formułowane przy poprawkach do Prawa upadłościowego zachowują aktualność i tutaj.

 

Podsumowanie

 

           Proponowane zmiany są bardzo ciekawe i mogą ujednolicić, usprawnić i przyspieszyć przebieg upadłości i restrukturyzacji, przenosząc je ostatecznie z XX do XXI wieku, pod warunkiem, że wyposaży się sądy w odpowiednie instrumenty, przygotuje i odpowiednio przeszkoli personel, a zaproponowane formularze pism i wzorce orzeczeń będą najwyższej jakości, co jest ogromnym wyzwaniem i wielką odpowiedzialnością. Czasu zostało bardzo mało, a zakres prac jest gigantyczny. Należy pamiętać też, że sama idea Rejestru wyszła ze środowiska sędziów upadłościowych (warszawskich), chociaż formularze i wzorce, które miały mu towarzyszyć, przewidywane były wstępnie jako fakultatywne, co miało służyć upraszczaniu i ujednolicaniu upadłościowej praktyki sądowej w Polsce przy jednoczesnym zachowaniu możliwości zachowania twórczych różnic w ramach tak zwanych „dobrych praktyk upadłościowych” poszczególnych sądów, które z czasem mogłyby się stać obowiązującym prawem. Dotychczasowe wzory i formularze w sprawach upadłościowych i restrukturyzacyjnych pozostawiają wiele do życzenia, zawierają pewne błędy i nie zawsze upraszczają analizę dokumentów sporządzanych przy ich wykorzystaniu. Mając na uwadze szczególne okoliczności i specyfikę upadłościową, która wykracza niejednokrotnie poza ramy wzorów i formularzy w wielu sprawach, aktualnie sędziowie – z korzyścią dla sprawności i transparentności postępowań – aprobują odstępowanie od ich stosowania, zwłaszcza, jeśli dotąd stosowane indywidualnie wypracowane wzory były czy też są zwyczajnie lepsze, bardziej przejrzyste i efektywniejsze w obsłudze.

         Jednakowoż, o ile wprowadzenie proponowanych zmian nie zwiększy w praktyce dotychczasowego poziomu zaskarżalności czynności w upadłościach i restrukturyzacjach, a – dodatkowe (zapowiadane) nowelizacje k.p.c. przyniosą, oczekiwane od dawna przez sędziów, środki skutecznie eliminujące pieniactwo i obstrukcję procesową, z którą trzeba się jednak w wielu sprawach upadłościowych borykać, wówczas istnieje spore prawdopodobieństwo, że Polska będzie miała jeden z najbardziej transparentnych, ogólnie dostępnych (realizowanych nieodpłatnie, na równych dla ogółu wierzycieli i osób zainteresowanych zasadach i w tym samym czasie rzeczywistym) oraz efektywnych systemów obsługi upadłości i restrukturyzacji w Europie.

     Trzeba jeszcze tylko pamiętać, że aktualnych i nowo projektowanych rozwiązań nie mogą jednocześnie ograniczać zbyt sztywne reguły dotyczące przydziału spraw i stabilizacji składu, bo jest to system naczyń połączonych. Usprawiedliwionych przedmiotowo wyjątków i odstępstw (zarówno od zasady losowego przydziału spraw w ramach poszczególnych repertoriów, jak i stabilizacji składu, która nie sprawdza się przy składach trzyosobowych w sprawach, w których rozprawy trzeba wyznaczać ad hoc – nawet na następny dzień, co zdarza się nierzadko, a co wymuszają okoliczności faktyczne danej sprawy) zachodzi wiele, co wynika ze specyfiki upadłości i restrukturyzacji, niezmiernie ważnej szybkości orzekania w krzyżujących się często skaldach jedno- i trzyosobowych oraz oczekiwań obrotu gospodarczego, na który rozstrzygnięcia w sprawach upadłościowych i restrukturyzacyjnych przekładają się natychmiast i to w bardzo głębokim stopniu oraz niezmiernie szerokim zakresie podmiotowym (standardem są dziesiątki, setki, a nierzadko także tysiące: pracowników, klientów i kooperantów w odniesieniu do jednego tylko dłużnika).    

  

 

……………………….

SSR Tomasz Zawiślak

Członek Zarządu SSP „Iustitia”